statystyki

Nowy porządek polityczny w Irlandii. Zjednoczenie znów na tapecie

autor: Magdalena Cedro12.02.2020, 07:42; Aktualizacja: 12.02.2020, 09:17
Irlandzkie rządy tworzone od 2008 r. przez obie największe partie zgadzały się co do tego, by Irlandia pozostała krajem ze zderegulowaną gospodarką, niskimi podatkami i szeroko otwartym rynkiem pracy i polityką imigracyjną

Irlandzkie rządy tworzone od 2008 r. przez obie największe partie zgadzały się co do tego, by Irlandia pozostała krajem ze zderegulowaną gospodarką, niskimi podatkami i szeroko otwartym rynkiem pracy i polityką imigracyjnąźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: AIDAN CRAWLEY

Zielona Wyspa dołączyła do rosnącej grupy państw europejskich, w których rozpada się znany od dekad polityczny porządek.

Od blisko stulecia Irlandią rządziły na zmianę dwie partie centrowe: Fianna Fáil (Żołnierze Losu) albo Fine Gael (Ród Irlandczyków). Ale wynik sobotnich wyborów parlamentarnych, wbrew znanemu od lat scenariuszowi, przyniósł zwycięstwo ugrupowania Sinn Féin (My Sami), które dawniej stanowiło polityczne ramię walczącej z Londynem Irlandzkiej Armii Republikańskiej. Nacjonalistyczna, lewicowa siła polityczna od lat pozostawała na marginesie, bo kojarzono ją głównie z postulatami zjednoczenia wyspy, które przez lata dla większości wyborców były zbyt radykalne. Tymczasem w sobotę Sinn Féin niespodziewanie zdobyła aż 24,5 proc. głosów.

Drugie miejsce zajęła pozostająca do tej pory w opozycji Fianna Fáil z wynikiem 22,2 proc. głosów. Dopiero na trzecim miejscu uplasowała się rządząca od 2011 r. Fine Gael premiera Leo Varadkara. Po przeliczeniu głosów na mandaty, co w systemie wyborczym Irlandii jest dość skomplikowanym procesem, okazało się, że najwięcej mandatów zdobyła Fianna Fáil, wyprzedzając o jedno miejsce Sinn Féin. Zwyciężczyni sobotnich wyborów w liczącym 160 miejsc parlamencie dostała 37 mandatów. To m.in. efekt tego, że w wyborach Sinn Féin wystawiła jedynie 42 kandydatów.

W tej sytuacji powstało pytanie, czy dwie tradycyjne partie zdecydują się na wspólne rządzenie na kształt niemieckiej wielkiej koalicji chadeków i socjaldemokratów, czyli otoczenie kordonem sanitarnym nacjonalistycznego ugrupowania. Coraz bardziej możliwy jest też jednak scenariusz odwrotny, w którym Fianna Fáil decyduje się na sojusz z Sinn Féin. Nie wykluczył tego jej lider Micheál Martin, chociaż obie partie centrowe przed wyborami odrzucały możliwość współpracy z kontrowersyjną partią.


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie