statystyki

Rewolucja w Libii pożera własne dzieci. Finansowo

autor: Jakub Kapiszewski04.02.2020, 10:05; Aktualizacja: 04.02.2020, 10:05
Libańczycy wyszli na ulice jeszcze w 2019 r., by domagać się poprawy sytuacji gospodarczej. Ta jednak nie nastąpi szybko, nawet jeśli premierowi Hasanowi Dijabowi uda się wykonać przyjęty wczoraj przez rząd plan naprawczy (a także budżet na 2020 r.).

Libańczycy wyszli na ulice jeszcze w 2019 r., by domagać się poprawy sytuacji gospodarczej. Ta jednak nie nastąpi szybko, nawet jeśli premierowi Hasanowi Dijabowi uda się wykonać przyjęty wczoraj przez rząd plan naprawczy (a także budżet na 2020 r.).źródło: ShutterStock

Libańczycy wyszli na ulice jeszcze w 2019 r., by domagać się poprawy sytuacji gospodarczej. Ta jednak nie nastąpi szybko, nawet jeśli premierowi Hasanowi Dijabowi uda się wykonać przyjęty wczoraj przez rząd plan naprawczy (a także budżet na 2020 r.).

Zakłada on m.in. poprawę ściągalności podatków, większą przejrzystość finansów publicznych, walkę z marnotrawstwem i korupcją. Kroki te to niezbędne minimum w kraju, w którym wprowadzono limity na wypłaty z bankomatów, aby nie dopuścić do upadku banków, i gdzie wielogodzinne przerwy w dostawie prądu są na porządku dziennym.


Pozostało jeszcze 47% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie