statystyki

Wojsko jest narzędziem w rękach polityków. Nie odwrotnie [WYWIAD]

autor: Maciej Miłosz08.12.2019, 09:00; Aktualizacja: 08.12.2019, 09:21
Powinniśmy się przygotowywać do wojny, która nas czeka. A nie tej, która już była. Mimo wielu wysiłków kolejnych ekip dalej patrzymy w przeszłość.

Powinniśmy się przygotowywać do wojny, która nas czeka. A nie tej, która już była. Mimo wielu wysiłków kolejnych ekip dalej patrzymy w przeszłość.źródło: ShutterStock

Powinniśmy się przygotowywać do wojny, która nas czeka. A nie tej, która już była. Mimo wielu wysiłków kolejnych ekip dalej patrzymy w przeszłość.

Dlaczego dał pan kosza Andrzejowi Dudzie?

Kosza?

W lipcu zrezygnował pan z szefowania Departamentowi Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w prezydenckim Biurze Bezpieczeństwa Narodowego i odszedł do cywila.

Byłem jedynym, który nie poniósł konsekwencji politycznych tego, co się działo w 2017 r.

A co się wtedy działo?

Trwało zamieszanie z moim poświadczeniem bezpieczeństwa, dokumentem pozwalającym na dostęp do danych niejawnych. Poświadczenie cofnęła mi Służba Kontrwywiadu Wojskowego, którą nadzorował wówczas minister obrony Antoni Macierewicz. Bez tego nie da się na dłuższą metę funkcjonować w wojsku na wysokim stanowisku.

Jak to „był pan jedyny”?

Byli tacy, co ponieśli konsekwencje.

Minister Macierewicz nie jest już ministrem.

Interpretację pozostawiam panu.

Magazyn DGP 6 grudnia 2019

Magazyn DGP 6 grudnia 2019

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Sugeruje pan, że Macierewicz został zdymisjonowany, bo zabrał panu poświadczenie? Bez żartów.

Nie. Ale to była jedna z przesłanek, dla których nie widziano dalszych możliwości współpracy prezydenta Dudy z ministrem obrony.

Dlaczego odszedł pan dopiero latem tego roku?

Jakbym zrezygnował po odzyskaniu poświadczenia, byłoby to interpretowane jako moje przyznanie się do winy. A ja nie mam się do czego przyznawać. To był zresztą dobry czas, by odejść, bo do wyborów parlamentarnych było jeszcze kilka miesięcy, a do wyborów prezydenckich jeszcze więcej. Służyłem w Wojsku Polskim 31 lat. By mieć wysługę i pełną emeryturę, wystarczy 28 lat sześć miesięcy i jeden dzień – a więc to nie miało znaczenia. Ze względu na ograniczenia wiekowe mogłem służyć jeszcze dziewięć lat, ale biorąc pod uwagę, że nic nie wskazywało na nadchodzące zmiany – lepiej odejść niż się męczyć.

To w końcu dlaczego pan odszedł?

Bo prędzej czy później w którejś kampanii wyborczej moja sprawa zostałaby wyciągnięta. I tak na pewno ktoś ją jeszcze wyciągnie, ale siła takiego uderzenia będzie już minimalna.

Dlaczego zabrano panu poświadczenie bezpieczeństwa?

Nie wiem. Ale wiem, że byłem najłatwiejszym celem do uderzenia w prezydenta. Skoro głowy państwa nie można było zaatakować bezpośrednio, to uderzono we mnie.

To w służbach nie jest praktyka nowa. W ten sposób SKW w 2013 r. utrąciła karierę generała, a później wiceministra obrony narodowej, Waldemara Skrzypczaka. W kuluarach mówiło się, że odebrano panu poświadczenie, bo miał pan współpracować z Ukrainą.

Absolutnie to nie jest prawda. Byłem dowódcą brygady wielonarodowej, w skład której wchodzili żołnierze naszego wschodniego sąsiada. Na Ukrainie byłem wielokrotnie, nigdy nikt nie próbował mnie zwerbować. Albo jestem szczęściarzem, albo się nie nadawałem. Nowe poświadczenie bezpieczeństwa wiążące się z dostępem do informacji ściśle tajnych dostałem w 2016 r. Na pięć lat. Awans na stopień generała brygady otrzymałem w marcu 2016 r. Wcześniej byłem sprawdzany przez służby, musiał to być luty – styczeń 2016 r.

Czyli to było już pod nowym kierownictwem służb, mianowanym przez PiS.

Tak. By sytuację jeszcze bardziej skomplikować, przypomnę tylko, że to minister Macierewicz wystąpił z wnioskiem o mój awans. W konsekwencji Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Służba Wywiadu Wojskowego dokładnie mnie sprawdziły.

Może wcześniej źle sprawdzały?

Ale co to znaczy źle sprawdzały?

Nie doszukali się wszystkiego, co można było znaleźć.

Wnioski o mój awans wpływały do Biura Bezpieczeństwa Narodowego od 2014 r. W 2014 r. – dwa razy, w 2015 r. – raz.

Poprzedni minister obrony Tomasz Siemoniak nie chciał pana awansować na generała?

Nie wiem, czy minister Siemoniak, czy ówczesne BBN. Po moim pierwszym powołaniu do BBN zyskałem łatkę zwolennika PiS. Kiedyś też spiąłem się z szefem sztabu w kwestii wyboru podwozia dla armatohaubicy Krab. To miało reperkusje, bo szef sztabu miał wówczas prawo być zdenerwowany. Też bym na jego miejscu był poirytowany. W każdym razie te wnioski były rozpatrywane w BBN i za każdym razem służby mnie sprawdzały.

Czyli na przestrzeni dwóch lat był pan sprawdzany kilkukrotnie.


Pozostało 74% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (11)

  • prekk29(2019-12-08 10:44) Zgłoś naruszenie 132

    z kim jest ten wywiad .To mamy już tajnych generałów czy tajne WP

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • aha(2019-12-08 12:58) Zgłoś naruszenie 81

    Dokładnie tak było /Niemcy z lat 30-ych do 1945/, rozpad ZSRR 08.12.1991 i tak będzie w RP, już jest WOT. Liczę na inteligencję naszych mężczyzn. Niech nie dadzą z siebie zrobić mięsa armatniego dla politykierów katoprawackich. A i lewica nie lepsza, to ona ochroniła agentów i kolaborantów Rzymu.

    Odpowiedz
  • Irycho(2019-12-09 08:35) Zgłoś naruszenie 51

    Polska ma że dużo generałów A za mało wojska i sprzętu bo PiS woli dac Rydzykowi za poparcie niż na wojsko

    Odpowiedz
  • Major(2019-12-08 19:01) Zgłoś naruszenie 53

    No tak wot ludzie którzy są od wszystkiego i do niczego

    Odpowiedz
  • neverpis(2019-12-08 16:42) Zgłoś naruszenie 59

    W tym kraju jest za dużo anarchii a co do wojska i tych z WOT a co oni umieją,ubrali ich w mundurki do ręki dali karabiny i co !? aż strach się bać - kasa wywalona w błoto.

    Odpowiedz
  • neverpis(2019-12-08 16:44) Zgłoś naruszenie 34

    W tym kraju jest za dużo anarchii a co do wojska i tych z WOT a co oni umieją,ubrali ich w mundurki do ręki dali karabiny i co !? ledwo maszerować umieją aż strach się bać - kasa wywalona w błoto.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jacek(2019-12-09 09:23) Zgłoś naruszenie 01

    strasza woina nie macie oczym inym pisac gadacie takie gupoty ze glowa boli

    Odpowiedz
  • KOŃ (2019-12-09 08:03) Zgłoś naruszenie 00

    Szef Sztabu swego czasu stwierdził,że jest apolityczny. Potrafi się dogadac ze wszystkimi partiami w Polsce !!!. Ciekawe.

    Odpowiedz
  • Kolegaart(2019-12-09 18:13) Zgłoś naruszenie 01

    Trzymaj się Jarek - pozdrawiam

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie