statystyki

Prezes Fundacji Świętego Mikołaja: Programy socjalne ostatnich lat to zmiana ustrojowa, to powrót do korzeni

autor: Katarzyna Stańko23.11.2019, 19:00; Aktualizacja: 23.11.2019, 19:20
społeczeństwo ludzie

- Stabilne prawo, gwarantując bezpieczeństwo rosnącego kapitału, sprzyja wzrostowi nierówności. To nie tylko oddala nas od ideałów równości, ale w praktyce zmienia ustrój i tworzy sytuację rewolucyjną - mówi w rozmowie z DGP Dariusz Karłowicz.źródło: ShutterStock

- Stabilne prawo, gwarantując bezpieczeństwo rosnącego kapitału, sprzyja wzrostowi nierówności. To nie tylko oddala nas od ideałów równości, ale w praktyce zmienia ustrój i tworzy sytuację rewolucyjną - mówi w rozmowie z DGP Dariusz Karłowicz filozof, wykładowca, publicysta, wydawca książek. Współzałożyciel i redaktor naczelny rocznika filozoficznego „Teologia Polityczna”. Prezes Fundacji Świętego Mikołaja.

Lubi pan Polskę?

Uwielbiam.

Mimo podziałów politycznych, na które wszyscy narzekają, a które wydają się tak głębokie, że nie do zasypania?

Podziały są zupełnie zrozumiałe. Musimy wymyślić i wprowadzić w życie naszą wersję nowoczesności. I robimy to w ekspresowym tempie. Kraje Zachodu miały na to czas od początku XVIII w., bo to jest moment, od którego Polska przestała być samosterowna. Z 20-letnią przerwą ten brak podmiotowości trwał do – tu możemy się spierać – do 1989–1990 r. czy do chwili wyprowadzenia wojsk sowieckich z naszego kraju. Jaka powinna być Polska nowoczesność? To pytanie dotyczy nie tylko polityki, rynku czy kształtu instytucji, lecz także polskiego stylu życia, polskiej formy, zespołu wartości, na których zbudowana jest wspólnota. To są sprawy życia i śmierci. Doprawdy trudno o poważniejszy spór. Jednomyślność byłaby niezrozumiała.

Obecna sytuacja jest wciąż konsekwencją wyborów dokonywanych przez Polaków w latach 90.?

Wyjątkowość okoliczności sprawiała, że wszyscy działali trochę wbrew sobie. Socjaliści zajmowali się budowaniem rynku, liberałowie tworzeniem państwa, a konserwatyści zastanawiali się nad tym, jaka powinna być nowoczesność. Niestety socjaliści łatwo zgodzili się na rynek i to jeszcze w brutalnej, neoliberalnej formie, a liberałowie uznali, że za całą robotę ustrojową wystarczy ksero rozwiązań z Zachodu.

A konserwatyści?

Magazyn DGP 22 listopada 2019 r. Okładka

Magazyn DGP 22 listopada 2019 r. Okładka

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Od początku myśleliśmy w kategoriach ustroju szytego na miarę naszych doświadczeń, historii, potrzeb, naszej kultury politycznej. Nie ma jednego zachodniego modelu. To bajka.

Która opcja zwyciężyła, jeśli mógłby się pan pokusić o podsumowanie ostatnich 30 lat?

Przy wszystkich widocznych usterkach zwyciężyła Polska. Na szczęście wiele pomysłów nie wyszło. Nie udał się projekt zawieszenia demokracji na czas przemian, cieszymy się wolnością słowa i religii, poległy radykalne projekty imitacyjne w sferze kulturowej. Oczywiście najbardziej uchwytny jest sukces gospodarczy; zwłaszcza odkąd przestał być tylko wskaźnikiem makroekonomicznym, a zaczął być sukcesem odczuwalnym również przez najuboższych. Transfery czy programy socjalne ostatnich lat to zmiana ustrojowa, a nie tylko projekt społeczny. To powrót do korzeni, w tym do republikańskiego ducha solidarności. Kto tego nie rozumie, niewiele zrozumiał z lekcji ostatnich lat.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie