statystyki

Londyn do Brukseli: Pożegnamy się kiedy indziej. Brexitu z końcem października nie będzie

autor: Jakub Kapiszewski23.10.2019, 07:10; Aktualizacja: 23.10.2019, 07:12
Kolejne odsunięcie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej to efekt wczorajszego posiedzenia Izby Gmin. Posłowie odrzucili na nim rządowy wniosek, aby parlament rozpatrzył niezbędną do rozwodu z Brukselą ustawę w ekspresowym tempie.

Kolejne odsunięcie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej to efekt wczorajszego posiedzenia Izby Gmin. Posłowie odrzucili na nim rządowy wniosek, aby parlament rozpatrzył niezbędną do rozwodu z Brukselą ustawę w ekspresowym tempie.źródło: PAP
autor zdjęcia: JESSICA TAYLOR UK PARLIAMENT HANDOUT

Czy Boris Johnson zdecyduje się na wcześniejsze wybory?

Kolejne odsunięcie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej to efekt wczorajszego posiedzenia Izby Gmin. Posłowie odrzucili na nim rządowy wniosek, aby parlament rozpatrzył niezbędną do rozwodu z Brukselą ustawę w ekspresowym tempie. I chociaż sama umowa z Unią cieszy się poparciem silnej większości w Westminsterze (329 „za” wobec 299 „przeciw”), to jednak parlamentarzystów oburzyło, że rząd chce jej przełożenie na język brytyjskiego prawa przepchnąć w tempie niesłychanym nawet dla znacznie prostszych ustaw.

Praktyczną konsekwencją tego stanu rzeczy jest to, że Brytyjczycy 1 listopada znów obudzą się w Unii Europejskiej. Nie ma bowiem wątpliwości, że liderzy unijnej „27” zgodzą się przedłużyć członkostwo Wielkiej Brytanii – pytanie tylko, o ile. W sobotę premier Boris Johnson zwrócił się o dodatkowe trzy miesiące, czyli do końca stycznia 2020 r. – tak jak wymagała tego od niego tzw. ustawa Benna. Szefowie rządów państw członkowskich mogą jednak uznać, że to za mało, albo przyznać przedłużenie warunkowe, takie jak w pierwszej połowie roku otrzymała premier May.

Najprostszym wariantem byłoby krótkie, techniczne przedłużenie, aby Brytyjczycy w spokoju mogli doprowadzić proces legislacyjny u siebie do końca. Jednak nawet jeśli dla umowy Johnsona jest większość w parlamencie, to podczas prac w komisji opozycja i posłowie niechętni rządowi mogą wnieść do niej poprawki. Na przykład taką, która nakaże rządowi zwrócić się do parlamentu z pytaniem o to, czy Izba życzy sobie przedłużyć okres przejściowy (to zapisany w porozumieniu wyjściowym okres trwający do końca 2020 r., kiedy Unia i Wielka Brytania zachowują się tak, jakby wszystko było po staremu).

Chodzi o to, żeby zminimalizować ryzyko, że wraz z początkiem 2021 r. wciąż nie będą uregulowane kwestie handlu, co tylko odłożyłoby twardy brexit w czasie. Zresztą ryzyko to potwierdził wczoraj Michel Barnier (po stronie unijnej stał na czele ekipy negocjującej porozumienie wyjściowe z Wielką Brytanią). Stwierdził, że rozmowy o przyszłej umowie o wolnym handlu z Brytyjczykami prawdopodobnie potrwają znacznie dłużej niż do końca 2020 r. Wczoraj Komisja Europejska poinformowała także, że na czele takich rozmów z Londynem również będzie stał Francuz.


Pozostało jeszcze 36% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (4)

  • GG(2019-10-23 12:51) Zgłoś naruszenie 59

    Niech Angole spadają i duszą się na tej swojej wyspie. Wprowadzić cła na ich towary i inne takie rzeczy. Odbije im się czkawką to polityczne posunięcie, by wygrać wybory. Żadnego logicznego rozumowania tu nie było. Ciemny lud (ok. 50%) dał się nabrać i zagłosował za wyjściem z Unii. Zatem niech poczuje własną głupotę na swojej skórze.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jaga(2019-10-24 13:00) Zgłoś naruszenie 14

    Rabat brytyjski wciaz obowiazuje. UK zyskala na czlonkostwie. Przed wejsciem do UE byla tam po prostu bieda. Po wyjsciu z UE najbardziej straci Wielka Brytania gdyż zostanie sama jak palec. Import brytyjski trzykrotnie przewyzsza eksport tego kraju, Anglicy sa uzaleznieni od dostaw z Europy. Sytuacja oblexonej twierdzy, kto dluzej przetrwa? Producent czy odbiorca produktu? Latwiej znalezc nowy rynek zbytu dla towaru niz zrodlo dostaw.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie