statystyki

Kontrowersyjny kandydat na komisarza. Czy Trócsányi stanie się cennym aktywem w realizacji celów Orbána?

autor: Dominik HéJj12.09.2019, 07:37; Aktualizacja: 12.09.2019, 07:37
László Trócsányi

László Trócsányiźródło: PAP
autor zdjęcia: STEPHANIE LECOCQ

Jeśli Trócsányi obejmie funkcję, stanie się dla władz w Budapeszcie cennym aktywem w realizacji celów Orbána.

László Trócsányi, świeżo upieczony europoseł rządzącej na Węgrzech koalicji Fidesz-KDNP, został we wtorek zaprezentowany jako kandydat do objęcia teki komisarza ds. polityki sąsiedztwa i rozszerzenia. Formalnie komisarze powinni funkcjonować w oderwaniu od swojego kraju. Tutaj sytuacja nie jest taka prosta. Trócsányi od 2014 r. był członkiem węgierskiego rządu. Był wykonawcą wszystkich reform prawnych, krytykowanych przez Komisję Europejską i Parlament Europejski. Jako minister sprawiedliwości tłumaczył konieczność zaostrzania antyimigracyjnego prawa w czasie kryzysu migracyjnego.

Reprezentował rząd, gdy uchwalano lexNGO, które uderzało w organizacje finansowane zza granicy, wreszcie pakiet Stop Soros, w ramach którego spenalizowano pomaganie migrantom. W listopadzie 2015 r. Trócsányi zapowiadał skierowanie skargi na kwoty migrantów do Trybunału Sprawiedliwości UE. Tłumaczył wówczas, że są one niezgodne z prawem, bo narzucono je państwom członkowskim odgórnie.

Należy pamiętać, że w październiku 2016 r. odbyło się na Węgrzech referendum w sprawie kwot migrantów. Chociaż ze względu na zbyt niską frekwencję było nieważne, rząd rozpoczął przygotowania do zakazania wprowadzenia mechanizmu relokacji. W listopadzie 2016 r. nie udało się tego zrobić ze względu na brak większości konstytucyjnej. Zakaz kwot został za to wpisany w pakiecie ustaw Stop Soros.


Pozostało 69% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • grey(2019-09-12 11:52) Zgłoś naruszenie 10

    Co to znaczy ze dla was dziennikarzy DGP ten kandydat jest kontrowersyjny. Wstep do "grilowania " ?

    Odpowiedz
  • Bert(2019-09-12 19:37) Zgłoś naruszenie 00

    gazeta POprawna to postkomunistyczne paraprawnicza popołudniówka i nie należy wiązać z nią jakichkolwiek oczekiwań co do strony merytorycznej i etycznej. To jest byt "dla beki", jak mawia młodzież. Nomenklatura się uwłaszczyła - i mamy, to co mamy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie