statystyki

Korzycki: Amerykanie nie żartują z huraganami

autor: Radosław Korzycki02.09.2019, 07:40; Aktualizacja: 02.09.2019, 07:48
Radosław Korzycki

Radosław Korzyckiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Od czwartku pojawiła się fala graniczących z teoriami spiskowymi opinii o powodach odwołania dosłownie w ostatniej chwili wizyty Donalda Trumpa w Warszawie. W komentowaniu tej decyzji powinniśmy się jednak zdystansować od polskiego kontekstu. Huragany i klęski żywiołowe są naprawdę poważnym politycznym bodźcem w Ameryce i rozwiązanie tej zagadki jest najprostsze: podróż przełożono po prostu z powodu Doriana.

– Poza tym Trump nie działa ściśle według reguł poprzedników. Nie lubi opuszczać Ameryki. Ma 73 lata i transatlantyckie wojaże go wykańczają. A był w Europie tydzień temu i nie czuł się najlepiej, także emocjonalnie, bo miał przeciwko sobie sporą opozycję w Biarritz – mówi nam dyplomata związany z jedną z poprzednich ekip. Podróż do Polski miała był połączona z odwiedzeniem Kopenhagi, aż Trump wspomniał o chęci kupna Grenlandii i doszło do dyplomatycznej implozji. Dlatego spadły szanse na wyprawę do samej tylko Warszawy.

Stanowczo odrzuciłbym jednak scenariusz, że zmęczony prezydent chciał uniknąć kolejnej kompromitacji w Europie. Polska jest jednym z kilku krajów świata, w których Donald Trump jest bardziej popularny niż Barack Obama. Gdyby miał potrzebę naładowania piarowskich akumulatorów, nie ma na to lepszego miejsca niż Warszawa. Z tego wniosek, że najpewniej po prostu przestraszył się Doriana.

45. prezydent USA boi się huraganów, jak kapitan Hak z „Piotrusia Pana” krokodyli. Na samo ich wspomnienie przechodzą go ciarki. Wystarczyła jedna trauma – a pamiętajmy, że ten polityk zranienia przeżywa wyjątkowo głęboko. Dwa lata temu w sezonie cyklonów, który zaczyna się z końcem sierpnia, zlekceważył uderzenie huraganu Maria w Portoryko, państwo będące ukrytą kolonią USA, z czym wiąże się odpowiedzialność Waszyngtonu za ewentualne klęski żywiołowe.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie