statystyki

Śmieci zaczynają być traktowane jako surowiec. To martwi ekologów

autor: Magdalena Cedro06.08.2019, 07:29; Aktualizacja: 06.08.2019, 07:29
Spalarnie miały uwolnić obywateli od problemu. Ale paradoksalnie ten sposób uzyskiwania ciepła i prądu zmusza władze do importu odpadów.

Spalarnie miały uwolnić obywateli od problemu. Ale paradoksalnie ten sposób uzyskiwania ciepła i prądu zmusza władze do importu odpadów.źródło: ShutterStock

Spalarnie miały uwolnić obywateli od problemu. Ale paradoksalnie ten sposób uzyskiwania ciepła i prądu zmusza władze do importu odpadów.

Problemy włoskich miast ze śmieciami przestają zaskakiwać. Kiedy kilka tygodni temu Rzym po raz kolejny zaczynał tonąć w odpadach, bardziej zaskakująca była wiadomość, że z pomocą Wiecznemu Miastu pospieszyła Szwecja, która zgodziła się przyjąć odpady z przepełnionych rzymskich śmietników. Nie był to jednak odruch serca, lecz raczej względy biznesowe. Ten nordycki kraj od lat przetwarza odpady w energię elektryczną i ciepło. Skutkiem ubocznym zaczyna być rosnące uzależnienie Szwedów od importu śmieci. Pod tym względem zaczynają bić europejskie rekordy.

Spalane w ponad 30 spalarniach śmieci ogrzewają już ponad 1,25 mln szwedzkich mieszkań i zaopatrują prawie 700 tys. domów w energię elektryczną. To miała być zielona rewolucja, która za jednym zamachem miała rozwiązać dwa problemy: zagospodarowania niechcianych odpadów oraz zaspokojenia zapotrzebowania na energię i ciepło. Rzeczywiście, problem wysypisk zniknął. Na szwedzkie składowiska trafia dzisiaj zaledwie 1 proc. wszystkich odpadów. O zielonym przełomie jednak nie ma mowy. – Błąd jest w założeniu, bo śmieci zaczynają być traktowane jako surowiec – mówi nam prof. Patrik Zapata z Uniwersytetu w Göteborgu. – Owszem, spalarnie są dobrym rozwiązaniem, by pozbyć się śmieci, to o wiele lepsze rozwiązanie niż składowanie ich w ziemi. Problemem jest jednak sama produkcja odpadów. Deklarujemy, że chcemy produkować mniej śmieci, tymczasem wielkie piece do spalania odpadów stanowią bodziec do ich produkowania – podkreśla badacz.


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie