Andrzej, Joanna, znów Andrzej i znów Joanna: Czyli jak były policjant zwodzi ludzi

autor: Mira Suchodolska29.06.2019, 19:00; Aktualizacja: 29.06.2019, 19:26
Były policjant w dwóch osobach podający się za adwokata i robiący biznesy. Andrzej upoważnia Joannę do występowania w swoim imieniu. Ale Joanna o niczym nie wie, bo wszystko jest w rękach Andrzeja. Majstersztyk.

Były policjant w dwóch osobach podający się za adwokata i robiący biznesy. Andrzej upoważnia Joannę do występowania w swoim imieniu. Ale Joanna o niczym nie wie, bo wszystko jest w rękach Andrzeja. Majstersztyk.źródło: ShutterStock

Były policjant w dwóch osobach podający się za adwokata i robiący biznesy. Andrzej upoważnia Joannę do występowania w swoim imieniu. Ale Joanna o niczym nie wie, bo wszystko jest w rękach Andrzeja. Majstersztyk.

B y policjant już przynajmniej od 11 lat zwodzi ludzi. Raz jest adwokatem, przedstawicielem międzynarodowej kancelarii, innym razem radcą prawnym. Lobbystą albo specjalistą od antyterroryzmu. Także ambasadorem współpracy polsko-ukraińskiej. Czasem występuje jako mężczyzna – Andrzej Dobrzyniecki-Cartier. Czasem jako kobieta – Joanna. Kiedyś Joanna nosiła nazwisko Dobrzyniecka. Gdy ostatnio trafiliśmy na jej/jego ślad, nazywała się Plewczyńska i zarządzała hotelem Pałac Tarnowskich w Ostrowcu Świętokrzyskim.

– Wygląda jak mężczyzna, zachowuje się jak mężczyzna, pije i klnie jak chłop – opowiada Paweł (imię zmienione, dane do wiadomości redakcji, mężczyzna zapewnia, że będzie udzielał informacji instytucjom państwowym, które byłyby zainteresowane sprawą). Nasz rozmówca pracował w Pałacu przez cztery miesiące na recepcji, potem rzucił papierami. Jak mówi: Aśka nie płaciła, nawet tego, co miał w umowie, ale godzin musiał wyrabiać więcej, niż w niej zapisano. Do tego krzyki, obelgi, mieszanie z błotem. – No i w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że cały ten interes jest mocno podejrzany – dodaje Paweł. Złożył wymówienie ze skutkiem natychmiastowym, bez zachowania okresu wypowiedzenia, jako powód podając niewywiązywanie się pracodawcy z umowy i nieszanowanie godności pracownika.

Jego pracodawcą był „Instytut Szkoleniowy Wymiaru Sprawiedliwości (ISWS) z siedzibą w Warszawie, Ośrodek Szkoleniowo-Hotelowy Pałac Tarnowskich w Ostrowcu Świętokrzyskim”. Umowę podpisała Joanna Plewczyńska. Z upoważnienia – jak wynika z innych dokumentów – Andrzeja Dobrzynieckiego, prezesa zarządu ISWS. Instytut jest tak naprawdę fundacją zapisaną w KRS pod numerem 0000307386, zarządzaną jednoosobowo przez Andrzeja Dobrzynieckiego-Cartier. Dlatego Paweł, choć tak naprawdę kierował recepcją, został zatrudniony na stanowisku kierownika działu szkoleń, bo fundacja może prowadzić działalność gospodarczą jedynie w zakresie celów statutowych. A jak czytamy na jej stronie internetowej (ciągle w budowie): „Instytut Szkoleniowy Wymiaru Sprawiedliwości jest organizacją pozarządową działającą w zakresie kształcenia środowisk prawniczych nieprzerwanie od 2008 r. Podstawowym celem Instytutu jest podnoszenie poziomu wiedzy wśród kadr wymiaru sprawiedliwości i środowiska prawniczego. Cel ten jest spełniany przede wszystkim poprzez organizowanie specjalistycznych szkoleń, seminariów i konferencji”.

Magazyn DGP

Magazyn DGP

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Przez ostatnie miesiące Pałac zajmował się głównie – co prześledzić można na facebookowym profilu Joanny Plewczyńskiej (bo swojej strony hotel nie ma) – organizowaniem koncertów, bali, grilli. Odbywały się tam też wesela i przyjęcia komunijne (największe dochody). Co nie znaczy, że instytut nie chciał organizować szkoleń. Jeszcze zanim na dobre wszedł w interes hotelarski (co nastąpiło według naszych informacji w ubiegłym roku), zaczął rozsyłać do osób związanych ze środowiskiem prawniczym zaproszenia do wzięcia udziału w spotkaniach, na których mecenasi czy radcowie prawni mogliby doskonalić swoje umiejętności i poszerzać wiedzę.

Ale na przeszkodzie stanęło Ministerstwo Sprawiedliwości. 8 sierpnia 2016 r. resort wydał komunikat: „MS oświadcza, że nie prowadzi żadnych konsultacji, nie jest współorganizatorem, nie objęło patronatem żadnych szkoleń ani innych działań, jak również w żaden inny sposób nie współpracuje z fundacją o nazwie Instytut Szkoleniowy Wymiaru Sprawiedliwości (KRS 0000307386). Instytut ten w rozsyłanych m.in. do państwowych urzędów pismach oferuje prowadzenie szkoleń, które rzekomo są konsultowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Treść tych pism i ich forma są zbliżone do oficjalnej, urzędowej korespondencji, a nazwa organizacji – Instytut Szkoleniowy Wymiaru Sprawiedliwości –przypomina nazwę Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości (ośrodka naukowego będącego jednostką podległą Ministrowi Sprawiedliwości). Wszystko to może wywołać wrażenie u adresatów, że Ministerstwo Sprawiedliwości jest albo współorganizatorem oferowanych szkoleń, albo przynajmniej są one organizowane pod resortowym patronatem. W rzeczywistości oferta Instytutu jest całkowicie komercyjna, szkolenia są odpłatne i Ministerstwo Sprawiedliwości nie ma z nimi nic wspólnego. Ministerstwo Sprawiedliwości informuje, że na skutek interwencji resortu Fundacja Instytut Szkoleniowy Wymiaru Sprawiedliwości pismem z dnia 3 sierpnia 2016 r. złożyła wyjaśnienia i poinformowała o rezygnacji z realizacji szkolenia. Ministerstwo Sprawiedliwości informuje ponadto, że Minister Sprawiedliwości wykonuje wobec Fundacji Instytut Szkoleniowy Wymiaru Sprawiedliwości jedynie uprawnieninia «ministra właściwego», o którym mowa w art. 9 ust. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1984 r. o fundacjach (Dz.U. z 2016 r. poz. 40). Tym samym Ministrowi Sprawiedliwości przysługują wyłącznie uprawnienia i obowiązki wskazane w przepisach ww. ustawy”.

Model biznesowy, jaki stosuje w zarządzaniu hotelem Joanna/Andrzej, jest prosty: brać pieniądze za co się da, ale w miarę możliwości za nic nie płacić. – Mieliśmy zakaz płacenia zewnętrznym usługodawcom za wykonane prace – mówi Paweł. Ludzie wykonywali pracę i nie dostawali za nią wynagrodzenia. Jak było potrzeba znów coś zrobić, brało się kolejne firmy z rynku

Co więcej – poza oświadczeniem – zrobił resort, aby osoba wprowadzająca, nazwijmy to łagodnie, w błąd swoich kontrahentów nie mogła dalej prowadzić działalności? „Ministerstwo Sprawiedliwości po uzyskaniu informacji o możliwych nieprawidłowościach 19 sierpnia 2016 r. skierowało pismo do Prokuratury Krajowej o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby działające w imieniu fundacji Instytut Szkoleniowy Wymiaru Sprawiedliwości polegające m.in. na usiłowaniu doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzania mieniem oraz wprowadzaniu w błąd odbiorców poprzez nazwę instytutu, która mogła sugerować, że jest to jednostka podległa Ministerstwu Sprawiedliwości. Sprawa została przekazana do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów w Warszawie” – odpowiada biuro prasowe resortu sprawiedliwości.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

  • ?(2019-06-30 11:09) Zgłoś naruszenie 51

    A co robi PiS od 2015 r.? Czyżby byle tyle samo warci co PO? A Prok. i min spraw. w jednej osobie nic nie może?

    Odpowiedz
  • Inspektor Pracy(2019-06-30 10:41) Zgłoś naruszenie 24

    Przecież skoro bez zgody Narodu na Króla Europy mozna było wybrać Donalda Tuska aby Nas w Europie reprezentował i działo się to bez nadmiernego sprzeciwu Rządu RP no to wszystko jest mozliwe. Czekajmy aż Ktoś bedzie przedstawiał się za pełnomocnika Premiera.... .........Nie mam żadnych wątpliwości ,że Tusk ten cyniczny Błazen powinien dożywotnio w Obozie Pracy siedzieć...” Policji i wojsku nie można zmienić wieku emerytalnego w trakcie gry ,tak się nie godzi-- tylko dla nowo-wstępujących - ,ale co zrobił z robotnikami pracującymi od 15 r życia zmuszając do 52 lat pracy którzy pracowali bez ferii,wakacji nie licząc nadgodzin w tym praca w soboty i święta na wszystkich zmianach bez dni zamiennie wolnych i pracy w szkodliwych. ...Stwierdził tez ,że jak "będą się sądzić o to to podniesie koszty sądowe" - i to uczynił podnosząc te stawki nawet 300krotnie.. Dz.U. 2015 poz. 1800 RMS --a później obniżył Im jeszcze zasiłki POgrzebowe o 2000zl..Kopacz jego koleżanka --jako lekarz powinna wówczas wiedzieć ,Kogo lekarz nie dopuści na zajmowanym stanowisku (np ze starości lub zdrowia ) do dalszej pracy można zwolnić bez wypowiedzenia z pracy (wyrok SN z 16 grudnia 1999r. sygn .akt I PKN 469/99 )”-- bez renty ani emerytury co już jest grozą—.Oni -tacy pracownicy-też często są zwalniani z pracy i chodzą po śmietnikach za chlebem lub nie dożywają nowego dla Nich wieku ..

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie