statystyki

Współpraca francusko-niemiecka miała napędzać reformy UE, ale atmosfera się zepsuła

autor: Łukasz Grajewski21.05.2019, 07:22; Aktualizacja: 21.05.2019, 07:22
Emmanuel Macron i Angela Merkel

Emmanuel Macron i Angela Merkelźródło: ShutterStock

– Istnieją między nami różnice mentalne i w pojmowaniu ról – wyznała niemiecka kanclerz w wywiadzie dla „Süddeutsche Zeitung”. – Musimy być w stanie zaakceptować bieżące różnice poglądów – zripostował prezydent Francji. Wymiana zdań, która mogłaby być zapisem przebiegu terapii dla par małżeńskich, wskazuje, jak niewiele pozostało z planu gospodarza Pałacu Elizejskiego.

Już we wrześniu 2017 r., kilka miesięcy po zdobyciu prezydentury, Emmanuel Macron przedstawił plan reformy Unii Europejskiej. W mowie na Sorbonie zaproponował m.in. utworzenie osobnego budżetu i stanowiska ministra finansów strefy euro, europejskiego urządu azylowego i wspólnego budżetu obronnego. Treść postulatów konsultował wcześniej z Berlinem i nie ukrywał, że liczy na poparcie Angeli Merkel.

Kanclerz jednak zamilkła, tak w kwestii propozycji z Sorbony, jak i kolejnych pomysłów Macrona. – To oczekiwanie na reakcję było dla francuskiego prezydenta uwłaczające – mówi dr Łukasz Jurczyszyn, analityk ds. Francji z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM). – Podstawowym błędem Macrona było postawienie wyłącznie na Niemcy – dodaje, upatrując przyczyny takiej polityki w charakterze prezydenta.


Pozostało 81% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie