statystyki

Konferencja bliskowschodnia, czyli szczyt wszystkiego [OPINIA]

autor: Jakub Kapiszewski15.02.2019, 08:00; Aktualizacja: 15.02.2019, 10:01
Jacek Czaputowicz, Mike Pompeo, Khaled al-Yamani

Jacek Czaputowicz, Mike Pompeo, Khaled al-Yamaniźródło: PAP
autor zdjęcia: Rafał Guz

Musimy pamiętać, że tak jak zmieniła się polityka Stanów Zjednoczonych względem Iranu, tak samo może się zmienić względem Rosji

N ie dajmy się ponieść fantazji. Nie jest tak, jak sugeruje rząd, że „razem z Amerykanami nadajemy ton rozwiązywaniu konfliktów na Bliskim Wschodzie”. Ale trzeba jednocześnie przyznać: dobrze, że konferencja poświęcona temu regionowi odbywa się w Warszawie.

Chociażby dlatego, że kiedy mówi się o tego typu spotkaniach, to przychodzą na myśl raczej takie miasta jak Genewa, Helsinki, Wiedeń czy Monachium, gdzie w sobotę rozpocznie się coroczna konferencja poświęcona bezpieczeństwu. Warszawa nie jest oczywistym miejscem na rozmowy o Bliskim Wschodzie, więc zwrócili na nas uwagę wszyscy – bez względu na to, czy się tu pojawili czy nie.

Nie można jednak funkcji gospodarza mylić z funkcją dobijającego targu (dealmakera). Finowie w ubiegłym roku z chęcią podjęli w swojej stolicy Donalda Trumpa i Władimira Putina, ale nikt tam nie opowiadał, że Helsinki staną się teraz mostem między Zachodem i Wschodem. Rząd słusznie może uznać organizację konferencji za sukces, ale nie powinien przeceniać jego skali ani rangi.

A by zrozumieć, co wynika dla Polski z roli gospodarza zakończonej wczoraj konferencji, ważny jest jej międzynarodowy kontekst, a przede wszystkim zmiana polityki Stanów Zjednoczonych wobec Iranu za kadencji Donalda Trumpa. Obecny prezydent uznał, że jego poprzednik Barack Obama popełnił błąd, decydując się na zniesienie sankcji w zamian za rezygnację Teheranu z nuklearnych ambicji.

Błąd polega na tym, że Iran ma znacznie więcej za uszami niż chęć budowy własnej bomby: macza palce w każdym konflikcie na Bliskim Wschodzie (czyli w Syrii i Jemenie), finansuje terrorystów (Hezbollah), a także wciąż pracuje nad bronią rakietową zdolną razić wrogów z dala od własnych granic. Aby zniechęcić Iran do takich działań, trzeba mu znów przykręcić śrubę.

Z taką diagnozą nie zgadzają się pozostali sygnatariusze porozumienia nuklearnego, w tym Francja, Niemcy i Wielka Brytania. Ich zdaniem najważniejszym osiągnięciem umowy jest rezygnacja z atomowych ambicji przez Iran i że jest to cel, dla osiągnięcia którego można przymknąć oczy na resztę działalności tego kraju. Z tego względu uznają politykę Trumpa za groźną i krótkowzroczną. Takie jest międzynarodowe tło warszawskiej konferencji i to przez ten pryzmat powinniśmy ją postrzegać.


Pozostało 74% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (2)

  • Sygnatariusz(2019-02-16 18:10) Zgłoś naruszenie 41

    Jedyny szczyt, który osiągnięto to szczyt serwilizmu, dupolizostwa i bezradnej wasalizacji Polski i Polaków. Do tego narażono na szwank relacje przynajmniej polityczne z Iranem z którym nie mamy żadnych konfliktów ani niezałatwionych spraw. Natomiast zysk z tych wydarzeń mamy jeden, już wiemy na pewno, żę wciąż od 75 la w naszym nieszczęsnym kraju rządzący przykorytowi to członkowie kleptokratycznych oligarchi jurgieltnych pozbawiononych charakteru i zależni od obcych wpływów, które na pewno nie są wstanie reprezentować narodu ani go obronić przed unicestwieniem. .Wyciągnijmy wnioski bo za dwa pokolenia będziemy tłuszczą do sprzatania koszernego gumna !

    Odpowiedz
  • asdf(2019-02-18 01:14) Zgłoś naruszenie 10

    CO za bzdurny artykuł. Arabia Saudyjska to jest główny bandzior, szlachtuje żywcem dziennikarzy, a ten tu o iranie protrumpowy piesek. Ta konferencja spowodowała że jesteśmy w konflikcie i z iranem i z izraelem, taki efekt tej kompromitacji, więc drogi autorze nie kompromituj się.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie