statystyki

Mój deal albo żaden. May nie zmienia strategii ws. Brexitu

autor: Jakub Kapiszewski13.02.2019, 07:53; Aktualizacja: 13.02.2019, 07:54
Theresa May

Theresa Mayźródło: ShutterStock

Chociaż do brexitu pozostało półtora miesiąca, May nie zmienia strategii.

Szefowa brytyjskiego rządu wciąż zakłada, że uda jej się przekonać posłów do odrzuconego już raz porozumienia wyjściowego. Aby jednak nie doszło do powtórki z blamażu, musi zostać spełniony jeden warunek: premier zdobędzie wiążącą deklarację od strony unijnej, że Wielka Brytania nie utknie na zawsze w unii celnej przez nierozwiązaną kwestię granicy z Irlandią Północną (tzw. backstop, czyli hamulec awaryjny).

Unia twardo stoi na stanowisku, że sam tekst porozumienia, pod którym podpisali się szefowie rządów państw Wspólnoty, nie podlega dalszym negocjacjom. Europejscy politycy nie wykluczają jednak udzielenia Londynowi gwarancji w innej formie. Dotychczas o takim wariancie w ogóle nie chcieli słyszeć brexiterzy, czyli skrajni eurosceptycy w Partii Konserwatywnej. Uważali, że miękkie zapewnienia nic nie znaczą, i doprowadzili do przegranej Theresy May w głosowaniu nad porozumieniem wyjściowym. Premier Wielkiej Brytanii liczy jednak, że presja czasowa skruszy ich opór.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie