statystyki

O krok od państwa mafijnego [OPINIA]

autor: Janusz A. Majcherek Socjolog, Filozof08.02.2019, 10:00; Aktualizacja: 08.02.2019, 10:03
Janusz Majcherek

Janusz Majcherekźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: fot. Lukasz Krajewski Agencja Gazeta

Dopiero co miniony, pierwszy miesiąc roku podwójnych wyborów przyniósł wydarzenia dramatyczne i burzliwe, mogące istotnie wpłynąć na wyniki głosowań, a tym samym na długoletnią przyszłość kraju. Wiadomo, że nie będą to wybory rutynowe, decydujące jedynie o tym, która partia przejmie rządy na kolejną kadencję, lecz przesądzające o kształcie państwa i jego systemu politycznego, społecznego i ekonomicznego.

Chłodne dywagowanie, kto odniesie korzyści, a kto polityczne straty w wyniku zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, byłoby niegodziwością i uwłaczało pamięci zamordowanego. Ale każdy mord polityczny ma polityczne konsekwencje, które można brać pod uwagę w analizach. A to była polityczna zbrodnia, bo zginął poważany polityk lokalny o ponadlokalnym znaczeniu, zaś zabójca publicznie wykrzyczał swoje polityczne motywy. Warto wziąć pod uwagę zwłaszcza społeczne reakcje na to tragiczne wydarzenie i zastanowić się, czy przyczynią one polskiej wspólnocie i życiu politycznemu więcej dobra czy zła, skonsolidują je czy zantagonizują.

Smoleńsk a Gdańsk

N iecałe 10 lat temu przeżyliśmy tragedię nie mniej dojmującą i potencjalnie mogącą zjednoczyć wspólnotę. Wydawało się, że jednoczesna śmierć niemal 100 postaci publicznych reprezentujących rozmaite środowiska, grupy społeczne i formacje polityczne zjednoczy w żałobie, a potem we wspólnej pamięci całe społeczeństwo. Stało się zupełnie inaczej, gdyż osobiste urazy i zapiekła złość prezydenckiego brata oraz spiskowe teorie szerzone w jego otoczeniu (i za jego przyzwoleniem) uniemożliwiły pojednanie nad grobami i zbudowanie solidarnej pamięci. Polskie społeczeństwo zostało podzielone jak nigdy wcześniej.

Seryjny charakter ujawnianych co kilka dni skandali z udziałem polityków rządzącego obozu może w istocie znużyć i znieczulić opinię publiczną. Wątpliwe jednak, aby nie zostawiły one śladu, który ujawni się podczas wyborów. A te przyniosą rozstrzygnięcie nie w wyniku masowego przepływu elektoratu, lecz wahnięcia w jego kilkuprocentowej części


Pozostało 78% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (7)

  • Mafia postkomunistyczna nie rozliczona(2019-02-08 11:36) Zgłoś naruszenie 227

    Dzięki PIS mafie skończą tam gdzie ich miejsce czyli za kratkami,a usłużni prawnicy i dziennikarze antypolscy zabiorą swoje manatki - świat jest wielki i mogą mącić gdzie indziej.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Bert(2019-02-08 12:23) Zgłoś naruszenie 1815

    Żołnierz Wolności w stanie wojennym nie powstydziłby się równie zakłamanego i zionącego nienawiścią paszkwilu jak ten powyżej

    Odpowiedz
  • green(2019-02-08 12:32) Zgłoś naruszenie 1515

    Wiadomo ze dla takiego zaklamanego lewaka wszystkiemu winny jest PIS i Kaczynski. .Przykro to czytac.

    Odpowiedz
  • romek(2019-02-10 07:38) Zgłoś naruszenie 66

    Jeszce kilka miesięcy i pisbolszewicy wyląduja na smietniku historii.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie