Amartya Sen, laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, wskazał że współczesna ekonomia ma dwa odrębne korzenie. Pierwszy idzie od Arystotelesa i wiedzie przez Adama Smitha, Johna Stuarta Milla, Henry’ego Sidgwicka, Francisa Edgewortha, Knuta Wicksella, Alfreda Marshalla czy A.C. Pigou. To tradycja ekonomii jako nauki społecznej, zakorzenionej w filozofii, szczególnie w etyce.

Drugie źródło wiąże się z takimi postaciami jak William Petty, FranÇois Quesnay, Antoine Lavoisier, David Ricardo, Antoine Augustin Cournot, Leon Walras. To tradycja wiązania ekonomii z naukami przyrodniczymi i ścisłymi.

Wartość zespołu

Pierwsze podejście umożliwia uwzględnienie złożoności ludzkiego zachowania i refleksji, to drugie prowadzi do zgłębiania problemów technologii czy relacji nakładów do wyników.

W ocenie pomysłodawców OEES obie te tradycje powinny być w ekonomii obecne – powinny być zderzane i nawzajem uzupełniane. – Niestety, pierwszy z nurtów niemal wygasł, wymaga ożywienia – uważają twórcy OEES.

– Powinniśmy przemyśleć podstawy rachunkowości i dokonać ich modyfikacji, tak by bez negowania znaczenia rachunku wyniku równolegle rozwijać rachunek wartości. Tylko taka rachunkowość będzie prawidłowo ujmować społeczne koszty działalności gospodarczej i jej rezultaty, a działalność gospodarcza przyczyniać się do rozwoju.

Dotychczasowy model gospodarki zakładał, że o wartości przedsiębiorstwa świadczyły przede wszystkim wartości materialne – aktywa finansowe, majątek zbudowany na nieruchomościach i sprzęcie. Wartość zespołu pracowników bardzo często była pomijana, niemal zawsze niedoceniana. Pracownicy byli nieraz „złem koniecznym”, dość łatwo było ich zastępować.

Przemiany ostatnich dwóch dekad zmusiły ekonomistów i przedsiębiorców do zmiany podejścia. Coraz większa liczba spółek wyceniana jest w oparciu o wartości intelektualne i innowacyjność zatrudnionych w nich ludzi. To pracownicy tworzą kapitał takich firm – ich idee, umiejętności i wiedza. Nowe modele ekonomiczne uwzględniające kapitał ludzki, jak choćby teoria O-ring Michaela Kremera, objaśniająca coraz bardziej skomplikowane mechanizmy tworzenia wartości dodanej. Inwestowanie w firmę oznacza dziś także inwestycję w ludzi.

Zmiana celu i podejścia

Wraz ze zmianą sposobu wyceny firm modernizacji ulegają też sposoby zarządzania. Przemianom uległa nie tylko gospodarka – równolegle doszło do przewartościowania celów, jakimi kierują się w życiu ludzie. Menedżerowie muszą dostosowywać się nie tylko do nowych wskaźników ekonomicznych, ale jeszcze silniej niż poprzednio skupiać się na nowych zjawiskach opisywanych przez socjologów, psychologów i politologów.

Joanna Erdman, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego, jest przekonana, że zarówno w Polsce, jak i na świecie przedsiębiorcy są coraz bardziej świadomi, jak ważne są wartości dla funkcjonowania ich firmy. – Wartości i koncepcja fair trade to istotne komponenty zrównoważonego rozwoju. Takie są oczekiwania klientów, pracowników i pozostałych interesariuszy – zaznaczyła w rozmowie z DGP. – Jest to coraz bardziej zauważalne w naszym rodzimym biznesie. W ING Banku Śląskim fair trade jest wpisany w codzienną działalność zarówno biznesową, jak i pozabiznesową i jest nieodłącznym elementem naszej strategii – dodała Joanna Erdman.

W jej ocenie odpowiedzialny i wartościowy bank to taki, który cieszy się zaufaniem i działa w oparciu o zasady zrównoważonego rozwoju. Przez zrównoważony rozwój rozumiemy działania w wielu istotnych dla społeczeństwa i gospodarki obszarach oraz troskę i odpowiedzialność za efekty tych działań. Dotyczy to nie tylko samego biznesu, ale również pracowników, ich rodzin, społeczności lokalnych, z którymi firma współpracuje oraz środowiska naturalnego, z którego korzysta i którego jest częścią.

Liczą się ludzie

– W ING Banku Śląskim działamy zgodnie z naszymi wartościami – jesteśmy uczciwi, odpowiedzialni, rozważni i kierujemy się zdrowym rozsądkiem – wyjaśniła prezes. – Wartości te stosujemy wobec siebie, klientów, a także środowiska naturalnego. Budujemy świadomość wagi i konsekwencji właściwych wyborów, a nasze motto to "Liczą się ludzie".

W jej ocenie przemiany już zachodzą. Stopień ich zaawansowania jest oczywiście różny w zależności od kraju czy sektora, ale proces i dyskusja na ten temat trwają. Kierownictwo ING zdaje sobie sprawę, że obowiązkiem firmy jako instytucji mającej znaczący wpływ na życie gospodarcze w Polsce jest odpowiedzialny i aktywny udział w inicjatywach poprawiających jakość życia. – Dlatego proaktywnie wspieramy i promujemy rozwiązania związane z ochroną środowiska naturalnego, np. w obszarze elektromobilności – wyliczała Erdman. – Podejmujemy inicjatywy na rzecz tworzenia i oferowania nowych produktów, wspierania przedsięwzięć proekologicznych, kształtowania świadomości proekologicznej oraz zarządzania ryzykiem środowiskowym i społecznym. Działamy również na rzecz lokalnych społeczności, starając się niwelować nierównowagi społeczne i wspierać najbardziej potrzebujących.

– Takie są również oczekiwania naszych klientów i pracowników – zaznaczyła. – Chcemy wymienić się doświadczeniami z innymi uczestnikami rynku, aby wspólnie budować gospodarkę opartą na wartościach społecznych – stwierdziła.


Partner