statystyki

Europejscy przywódcy chcą inwestować w Afryce. Bo boją się migracji

autor: Magdalena Cedro20.09.2018, 07:20; Aktualizacja: 20.09.2018, 08:03
Duże inwestycje na Czarnym Lądzie zapowiedziała też brytyjska premier Theresa May.

Duże inwestycje na Czarnym Lądzie zapowiedziała też brytyjska premier Theresa May.źródło: ShutterStock

Europejscy przywódcy prześcigają się w zapowiedziach dużych inwestycji. Boją się migracji i szukają nowych partnerów do interesów.

Nasz kontynent ma wiele powodów, by inwestować w relacje z Afryką. Bez współpracy z krajami tego lądu nie uda się rozwiązać spraw związanych z migracją, najbardziej palącego problemu politycznego w Europie. Ale i europejscy inwestorzy spoglądają z coraz większym zainteresowaniem na rosnący potencjał kontynentu. To teren zasobny w surowce naturalne oraz – w przeciwieństwie do starzejącej się Europy – dysponujący stale rosnącą liczbą ludzi w wieku produkcyjnym. W zakresie inwestycji UE ma jednak dużo do nadrobienia. Od prawie dekady głównym partnerem w handlu dla całego kontynentu są Chiny i na razie nic nie zapowiada, by miało się to zmienić.

Dlatego to inwestycje i migracja były głównymi tematami afrykańskiego tournée szefowej niemieckiego rządu. Angela Merkel na przestrzeni ostatniego miesiąca rozmawiała z przywódcami sześciu krajów. Na początku tygodnia złożyła wizytę w Algierii, wcześniej odwiedziła Ghanę, Nigerię i Senegal, a w Berlinie gościła przywódców Angoli i Nigru. W czasie swojej podróży kanclerz odwiedzała start-upy i centra biznesowe, wysyłając jasny sygnał, że kontynent może być dla Niemiec ważnym partnerem gospodarczym. Za polityczną wolą poszły pierwsze deklaracje biznesowe. Motoryzacyjny gigant Volkswagen podpisał listy intencyjne z partnerami w Ghanie i Nigerii. Ale to wciąż mało, biorąc pod uwagę, że w Afryce obecnych jest tylko tysiąc niemieckich firm, podczas gdy Chiny mają ich tam 10 razy więcej.

Niemiecki rząd nie mówi tego wprost, ale nie jest tajemnicą, że w Berlinie żywe są nadzieje, iż inwestycje na Czarnym Lądzie odwiodą jej mieszkańców od poszukiwania lepszego życia w Europie. Nowe miejsca pracy mają się przełożyć na malejącą liczbę ludzi podejmujących ryzykowną podróż do Europy. Z punktu widzenia Berlina innym problemem są migranci, którzy już przebywają w Niemczech. Tylko z Ghany, Nigerii i Senegalu pochodzi 14 tys. migrantów bez pozwolenia mieszkających w kraju za Odrą. Ich deportacja nie jest prosta, bo musi być przeprowadzona w porozumieniu z krajami pochodzenia, a te często się przed tym wzbraniają.


Pozostało 66% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • Przewodniczacy...(2018-09-20 09:56) Zgłoś naruszenie 10

    Przewodniczacy KE ostatnio w Parlamencie Europejskim powiedzial, ze w ciagu 5 lat UE stworzy 10 mln miejsc pracy w Afryce. Ale to jest kropla w morzu. ------- W samej Nigerii, gdzie polowa ludnosci to osoby do lat 16 czyli prawie 100 mln, powinno powstawac 6-7 mln miejsc pracy co roku tylko dla wchodzacych w okres produkcyjny. ------- UE musi sie spieszyc z inwestycjami i tworzeniem nowych miejsc pracy, bo Chiny udzielaja krajom Afryki kredytow krotkookresowych i trzeba je szybko splacac. Afrykanie nie moga zarabiac przy inwestycjach chinskich, bo inwestor chinski przywozi sile robocza z Chin. ------ Coraz wieksze zadluzanie sie krajow afrykanskich w Chinach bez mozliwosci splacania, to gwarantowane zwiekszone strumienie imigracyjne do Europy.

    Odpowiedz
  • rrr(2018-09-20 07:57) Zgłoś naruszenie 00

    Wystarczy pilnować granic i nie atakować krajów, które swoich granic pilnują.

    Odpowiedz
  • KamKam(2018-10-01 07:42) Zgłoś naruszenie 00

    Zapraszam serdecznie Polski rząd, ale jak się tylko zmieni, bo z tym nie da się rozmawiać o jakichkolwiek inwestycjach, bo ich interesuje tylko podnoszenie podatków polskim przedsiębiorcom, a nie dyskutowanie z nimi na temat rozwiązywania kryzysu migracyjnego, a jednocześnie zrobienia na tym świetnego biznesu przez kraj, co umożliwiłoby w końcu obniżanie podatków i opłat. Chętnie przedstawię mój pomysł, ale nie popełnię już takiego błędu jaki zrobiłam w przeszłości, nie oddam swojej wiedzy za darmo (na forum, czy pod artykułem), aby mogli na tym korzystać "znajomi Królika", bez polotu - chcecie pomysłu? Proszę uprzejmie, ale jak chcecie robić na tym kasę, politykę itp. to sorry, ale za pomysły też się płaci :) Pozdrawiam!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie