"Pan premier informował pana prezydenta o tym, że ten projekt się pojawi i będzie procedowany. Informował też pana prezydenta o tym, jaki jest zakres przedmiotowy zmiany w nowelizacji" - powiedział w środę dziennikarzom Paweł Mucha.

Dopytywany przez dziennikarzy, czy można się spodziewać w środę lub w najbliższym czasie podpisu prezydenta pod nowelizacją, jeśli przyjmie ją Senat, odpowiedział, że nie może teraz tego powiedzieć.

"Ta moja dzisiejsza deklaracja nie może być dalsza, jeżeli nie mamy wiedzy o ostatecznym kształcie tego projektu. Państwo mają świadomość, że jest proces legislacyjny, w Sejmie, Senacie (...) będzie można wypowiadać się wtedy, kiedy będziemy mieli do czynienia z ustawą. Pan prezydent zawsze podejmuje decyzję mając na względzie dobro Rzeczpospolitej i jej obywateli" - powiedział Mucha.

Sejm niedługo po briefingu Muchy uchwalił nowelę ustawy o IPN; bezpośrednio po uchwaleniu nowelizacji prace nad nią podjęła senacka komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji.

Nowelizacja m.in. uchyla artykuły: 55a, który grozi karami grzywny i więzienia za przypisywanie polskiemu narodowi i państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie III Rzeszy Niemieckiej i art. 55b, który głosi, że przepisy karne mają się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca - "niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu".

W uzasadnieniu zmian w noweli o IPN podkreślono, że "bardziej efektywnym sposobem ochrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego, biorąc pod uwagę cel ustawy, będzie wykorzystanie narzędzi cywilnoprawnych".

Wskazano przy tym, że narzędzia te stanowią przepisy ustawy o IPN dotyczące "ochrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego". Zakładają one możliwość wytaczania za takie sformułowania jak "polskie obozy śmierci" procesów cywilnych, m.in. przez organizacje pozarządowe i Instytut Pamięci Narodowej. Odszkodowanie lub zadośćuczynienie mają przysługiwać Skarbowi Państwa.

W uzasadnieniu podkreślono również, że decyzja o nowelizacji ustawy o IPN wiązała się z analizą stanowisk w tej sprawie prezydenta, Rzecznika Praw Obywatelskich i Prokuratora Generalnego w postępowaniu w Trybunale Konstytucyjnym, który miał zająć się wnioskiem prezydenta o zbadanie zgodności przepisów noweli dot. IPN z konstytucją.

Przepisy uchwalonej przez Sejm w styczniu br. noweli ustawy o IPN, którą przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości w intencji walki ze sformułowaniami typu "polskie obozy śmierci", wywołały krytykę m.in. ze strony Izraela i USA.

Przepisy te obowiązują od 1 marca. Zbadaniem ich zgodności z ustawą zasadniczą ma zająć się Trybunał Konstytucyjny po tym, jak 6 lutego prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o IPN, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do TK. Prezydent chciał, by Trybunał zbadał, czy przepisy ustawy nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz przeanalizował kwestię tzw. określoności przepisów prawa