Kandydata PO na prezydenta stolicy przedstawił przewodniczący partii, Grzegorz Schetyna. - Chcemy, żeby nasi kandydaci byli przedstawicielami mieszkańców, żeby mieli program, który wynika z rozmów, z debat, oczekiwań tych wszystkich, którzy mają dość rządów PiS i którzy wiedzą, jak zatrzymać PiS przed marszem na samorząd - mówił lider PO. - Ważne jest, żeby obronić nasze miasta, miasteczka, województwa przed PiS - przekonywał.

Trzaskowski: Winter is coming

Sam kandydat powiedział, że Warszawa "nie potrzebuje tzw. dobrej zmiany". - Warszawa potrzebuje mądrej zmiany, która będzie się opierała o przywrócenie zaufania dla ratusza - powiedział Trzaskowski. Według niego, najważniejsza bitwa o samorząd stoczy się w stolicy.

Trzaskowski powiedział, że na jego decyzję wpływ miało "mnóstwo rzeczy", które go w tym mieście "denerwują" i "bulwersują". "Warszawa potrzebuje zmiany. Mnie, jako warszawiaka, bulwersuje dokładnie to samo, co większość warszawiaków" - zaznaczył. Wskazał m.in. na "oddawanie kamienic w ręce jakiegoś dziwnego układu", wygląd centrum, wszechobecną "szyldozę" oraz korki.

Według Trzaskowskiego, Warszawa potrzebuje "nowego, świeżego spojrzenia kogoś młodego, kogoś kto ma tutaj rodzinę, kto ma małe dzieci, kto jeździ nie tylko samochodem ale również komunikacją publiczną i rowerem po mieście".

"Winter is coming - zima już się zbliża - żarty się skończyły" - stwierdził poseł PO. Jak dodał, "nie można już dłużej czekać", bo "niektórzy rozpoczęli już kampanie wyborczą w Warszawie".

Nowoczesna: ta kandydatura nie była ustalana z nami

- Kandydatura Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy nie jest ustalona z nikim ze "zjednoczonej opozycji" - powiedziała szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Przyznała też, że jest zaskoczona deklaracją Platformy. - Takie ogłaszanie kandydata nie pomoże w rozmowach koalicyjnych. w rozmowach, które mogłyby wyłonić wspólnego kandydata, który miałby realną możliwość uratowania Warszawy przed Prawem i Sprawiedliwością - powiedziała posłanka Nowoczesnej.

Jej zdaniem, "jeżeli teraz dojdzie do konfliktów, to później trudniej nam się będzie popierać".

Lubnauer oceniła, że kampania samorządowa będzie toczyła się wokół reprywatyzacji. "Jeżeli jako opozycja chcemy mieć realne szansę na zwycięstwo w Warszawie, musimy wybrać kogoś, kto na pewno nie będzie zaatakowany przez Prawo i Sprawiedliwości" - podkreśliła.

- Mamy sytuację, w której Platforma Obywatelska ma w Warszawie problem, warto byłoby postawić na człowieka, który nie jest z Platformą Obywatelska związany - przekonywała Lubnauer. Dodała, że Nowoczesna zgłosiła kandydaturę Pawła Rabieja w wyborach na prezydenta stolicy w czerwcu - gdy nie toczyły się żadne rozmowy nt. koalicji partii  opozycyjnych. - W tej chwili te rozmowy się toczą, były już pierwsze spotkania, które miały na celu wyłonienie przyszłej koalicji - zaznaczyła.

Podobnego zdania jest lider Nowoczesnej Ryszard Petru, który sprawę kandydatury Trzaskowskiego skomentował na Twitterze. "Warszawie potrzebny jest wspólny, wiarygodny kandydat opozycji, który nie będzie obarczony grzechami HGW" - napisał.

Mazurek: Trzaskowski to nie "zmiana", to "POdmiana"

Ogłoszenie kandydata PO na prezydenta stolicy skomentowała też rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości. "W Warszawie opozycja PO i N próbuje przekonać, że osobno znaczy razem, dlatego wystawiają Trzaskowskiego i Rabieja" - napisała na Twitterze, oznaczając wiadomość hashtagiem #totalnalogika.

Rzeczniczka PiS napisała też: "Kandydat PO to nie jest 'zmiana' w Warszawie. To 'POdmiana'. Rafał Trzaskowski za Hannę Gronkiewicz-Waltz".

Na ogłoszenie kandydatury Trzaskowskiego na prezydenta stolicy, PiS zareagowało też na oficjalnym profilu partii na Twitterze. "Szef kampanii Hanny Gronkiewicz-Waltz kandydatem PO w Warszawie. Pokażmy swój sprzeciw!" - czytamy.

Rządzące ugrupowanie zamieściło także grafikę ze wspólnym zdjęciem Trzaskowskiego i prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz z napisem: "Rafał Trzaskowski to czwarta kadencja Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie".