statystyki

Strażacy walczą z żywiołem i biurokracją. OSP mają problemy z uzyskaniem dopłat

autor: Tomasz Żółciak21.08.2017, 07:21; Aktualizacja: 21.08.2017, 07:51
Usuwanie skutków nawałnicy w miejscowości Konigort

Usuwanie skutków nawałnicy w miejscowości Konigortźródło: PAP
autor zdjęcia: Adam Warżawa

Brakuje pieniędzy niemal na wszystko – skarżą się przedstawiciele ochotniczych straży pożarnych. Nabrzmiewa ich konflikt z rządem i państwową strażą. Ci twierdzą, że pretensje OSP są wydumane.

Zanim na terenach zniszczonych przez nawałnice pojawiło się wojsko z ciężkim sprzętem, ze skutkami żywiołu walczyli mieszkańcy, służby państwowe, samorządowe oraz strażacy ochotnicy. Dziś ci ostatni narzekają na brak finansowego wsparcia ze strony państwa. Mówią, że ich działalność zawsze była niedofinansowana, a tegoroczna zmiana przepisów utrudnia im dostęp do tych skromnych środków, które im się należą.

– Brakuje ubrań bojowych, latarek, środków łączności, części zamiennych, nawet wyżywienia – wylicza Edmund Kwidziński z pomorskiego oddziału Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP (ZOSP RP). W tej sytuacji to gminy biorą na siebie większość wydatków. – Jednostki piszą do komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej wnioski o dodatkowe środki – dodaje. Nie wiedzą, czy je dostaną. Nie mają nawet pojęcia, jak o nie wnioskować.

Wszystko przez ostatnie zmiany w prawie. W uproszczeniu można przyjąć, że OSP (choć nie wszystkie jednostki dostają pieniądze) finansowane są z trzech źródeł. Pierwsze – dotacja z MSWiA – to w tym roku 43 mln zł dla 3989 jednostek (przy czym 2 mln idą na organizację obozów młodzieżowych, a 1 mln stanowi rezerwę na nieprzewidziane zadania, np. awarie sprzętu). Drugi strumień to pieniądze na OSP włączone do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego: ponad 81 mln zł dla 4355 jednostek. Trzeci – pieniądze pochodzące z odpisu, jakiego dokonują ubezpieczyciele – 10 proc. wpływów uzyskanych z tytułu ubezpieczenia od ognia (z reguły ok. 40 mln zł).


Pozostało 69% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • prawoParkinsona i protekcja(2017-08-21 09:01) Zgłoś naruszenie 21

    Gdy do palącego się kosza na śmieci przyjeżdżają 3 ciężkie wozy bojowe i wóz drabiniasty oraz samochód terenowy za 200 tys. zł z dowódcą operacji gaśniczej to trudno żeby w tych służbach trwoniących pieniądze na prawo i lewo było dobrze i pieniędzy starczało na rzeczywiste potrzeby. Warto sobie odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego do straży podobnie jak do innych służb mundurowych przyjmowane są tylko "plecaki" które były za głupie żeby iść na studia oraz zbyt strachliwe żeby jechać do pracy na londyński zmywak? Dlaczego w służbach mundurowych dowódcy nie potrafią powiedzieć do mikrofonu kilku nieskomplikowanych zdań aby się nie skompromitować i potrzebują tysiące rzeczników prasowych na stanowiskach oficerskich, pobierających wynagrodzenie i dodatki oficerów z pierwszej linii pomimo, że nie wykonują żadnych obowiązków mundurowych a jedynie bełkoczą to co im inni powiedzą?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie