Brzezicki, który odszedł w wieku 92 lat, był też jednym z założycieli i aktywnych członków Żytomierskiego Obwodowego Związku Polaków na Ukrainie – podała ta organizacja.

„Franciszek Brzezicki pozostanie wśród nas jako Polak Niezłomny, wzór do naśladowania dla naszych dzieci i wnuków” – napisała prezes Związku Wiktoria Laskowska-Szczur.

Brzezicki urodził się w polskiej rodzinie w Żytomierzu w 1924 r. Jego ojciec został rozstrzelany w latach Wielkiego Terroru 1937-38, a matka wywieziona na Syberię – przypomina ukazujący się na Ukrainie polski "Kurier Galicyjski".

„W wieku 16 lat, po niemieckiej okupacji Wołynia, wspólnie z kolegami Brzezicki założył polską podziemną młodzieżową antyniemiecką organizację. Dwa lata później został aresztowany przez Niemców i wywieziony do obozów koncentracyjnych (i był więziony) na terenie Polski i Czech” – czytamy.

Brzezicki był m.in. więźniem obozów Gross Rosen i Majdanka, gdzie był członkiem obozowej komórki Armii Krajowej, a także obozu w czeskich Litomierzycach. Po jego wyzwoleniu przez aliantów nie zdecydował się na wyjazd na Zachód, lecz wrócił na sowiecką Ukrainę. Tu został aresztowany i zesłany na Syberię.

Brzezicki zmarł w piątek, a pochowany został w sobotę w Żytomierzu. Pogrzeb odbył się w asyście żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy – poinformował portal zitomir.info.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)