Centrum w Radomiu ma świadczyć usługi wideokodowania dla wszystkich przesyłek listowych w kraju. Dzięki temu rozwiązaniu - jak podkreślił prezes Poczty Polskiej Przemysław Sypniewski - instytucja ta chce poprawić jakość świadczonych usług, m.in. terminowość dostarczania przesyłek do odbiorców.

Wideokodowanie to funkcja wspierająca maszynowy rozdział przesyłek. Kiedy maszyna w sortowni nie jest w stanie odczytać adresu, dostarcza obraz takiej przesyłki do wideooperatora w Radomiu. Jego rolą jest przypisanie właściwych danych i odesłanie z powrotem do maszyny sortującej, dzięki czemu jest ona w stanie szybciej przesłać dalej list.

Jak podkreślił obecny na uroczystości w Radomiu wicemarszałek Senatu Adam Bielan, o wyborze Radomia jako lokalizacji centrum zdecydowało położenie miasta w centralnej Polsce i coraz lepsze połączenie komunikacyjne z Warszawą oraz innymi miastami.

Według Bielana, w Radomiu, ze względu na większe bezrobocie na południu Mazowsza, łatwiej jest też znaleźć odpowiednie osoby do pracy. W nowo utworzonym centrum pracuje obecnie 5 osób. Docelowo ma być zatrudnionych 40 pracowników.

Podczas uroczystości, przy wejściu do urzędu pocztowego, powieszono godło Polski. Jak powiedział prezes Poczty Polskiej, w poprzednich latach, przy okazji remontów, godło Polski znikało z urzędów pocztowych, zastępowano je logiem firmy. Teraz Poczta Polska zapowiedziała powrót godła.

„Radom to pierwsze miejsce w Polsce, gdzie godło wraca do urzędu pocztowego” - stwierdził Sypniewski. „Fakt przywrócenia godła świadczy o polskości Poczty i jest symbolem silnego, sprawnie funkcjonującego państwa” - dodał prezes.

Według wicemarszałka Senatu, rezygnacja z umieszczania godła na budynkach pocztowych nie była korzystna dla wizerunku Poczty Polskiej.

„To była duża strata dla Poczty jako firmy. Fakt, iż Poczta jest jedyną firmą w Polsce, która może posługiwać się godłem, jest bardzo ważny z punktu widzenia budowania marki” - ocenił Bielan.

Obecnie centrum pocztowe w Radomiu obsługuje przesyłki, które trafiają do sortowni w Zabrzu. Docelowo będzie obsługiwało wszystkie węzły w kraju, a tutejsi pracownicy będą kodowali około 3 mln obrazów przesyłek miesięcznie. Według danych Poczty Polskiej 10 proc. przesyłek ma błędy w adresach, które należy usunąć, by trafiły one do odbiorców.