W przypadku eurodeputowanego PiS wybór oznacza odnowienie mandatu na kolejne dwa i pół roku. Socjaliści wystawili Liberadzkiego, bo w związku z przegranymi wyborami na szefa PE mogli obsadzić większą liczbę wiceprzewodniczących w tej instytucji.

Polska będzie miała teraz dwóch przedstawicieli w 14-osobowym składzie wiceprzewodniczących PE. Do tej pory naszym jedynym reprezentantem w tym gronie był Czarnecki.