Ostatnia szansa, by zatrzymać Trumpa

autor: Bartłomiej Niedziński, Jakub Kapiszewski14.12.2016, 07:50; Aktualizacja: 14.12.2016, 08:09
Donald Trump

Donald Trump wygrał w 30 stanach reprezentowanych przez 306 elektorów, więc aby powstrzymać go przed objęciem urzędu, 37 z nich musiałoby zagłosować inaczej niż wyborcy z ich stanu.źródło: ShutterStock

W poniedziałek Kolegium Elektorów oficjalnie wybierze prezydenta USA. Demokraci i niektórzy republikanie starają się nie dopuścić do tego, żeby został nim miliarder.

Aby zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych, potrzebna 270 z 538 głosów Kolegium. Donald Trump wygrał w 30 stanach reprezentowanych przez 306 elektorów, więc aby powstrzymać go przed objęciem urzędu, 37 z nich musiałoby zagłosować inaczej niż wyborcy z ich stanu. Scenariusz jest nieprawdopodobny – nigdy w historii nie było aż tylu wiarołomnych elektorów – ale też tegoroczne wybory były pod każdym względem wyjątkowe.

Plan niedopuszczenia do prezydentury Trumpa zrodził się w grupie demokratycznych członków Kolegium, którzy nazywają siebie „hamiltonowskimi” (od Alexandra Hamiltona, jednego z ojców amerykańskiej demokracji, który twierdził, że Kolegium jest właśnie po to, aby blokować kandydatów niegodnych urzędu). Republikańskim elektorom proponują układ: wy nie zagłosujecie na Trumpa, my nie zagłosujemy na Clinton; zagłosujmy za to razem na kandydata środka, np. tak umiarkowanego republikanina, jak gubernator Ohio John Kasich. Być może nie wybierzemy nowego prezydenta, ale przynajmniej nie wpuścimy Trumpa do Białego Domu. Hamiltonowskim elektorom sprzyja to, że Trump nie wzbudza wielkiej miłości wśród części republikanów.


Pozostało 76% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • zs(2016-12-14 12:43) Zgłoś naruszenie 10

    On to może pokazać USA i światu ,co potrafi , jest to bardzo niebezpieczne w aktualnej sytuacji napięć !!!.

    Odpowiedz
  • temistokles(2016-12-14 22:05) Zgłoś naruszenie 00

    Czyli demokracja to fikcja? Więc po co wycierać sobie gębę frazesami o wolności i równości? Dotyczy to też polskich polityków. Postawny sprawę jasno: mamy być niewolnikami i służyć systemowi, który nas zakolczykuje, podgląda, rejestruje, śledzi i eliminuje zbytecznych. Fajny świat. Może jednak trza naostrzyć kosę i unurzać ten świat w oczyszczającej kąpieli z krwi?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie