statystyki

Jak upadał ZSRR: Decydująca noc we wspomnieniach jej bohaterów

autor: Michał Potocki10.12.2016, 20:00
ZSRR

Jak upadał ZSRRźródło: ShutterStock

Dokładnie ćwierć wieku temu, 7 grudnia 1991 r., wieczorem, w willi w Wiskulach w środku Puszczy Białowieskiej spotkało się 20 mężczyzn. Tym razem nie chodziło o tradycyjną, męską „pjankę”, popijawę połączoną z polowaniem, banią i rozmowami do rana. Mężczyźni – głowy republik, premierzy i inni czołowi politycy z Białorusi, Rosji i Ukrainy – zebrali się, by dobić trupa. Złożyć podpis pod umową o rozwiązaniu Związku Radzieckiego. DGP odtworzył tamtą noc na podstawie spisanych wspomnień jej sześciu bohaterów.

Tę historię z grubsza wszyscy znają. Wyścig zbrojeń z USA, kłopoty gospodarcze i – niechcący – reformy wprowadzone przez Michaiła Gorbaczowa sprawiły, że państwo utworzone formalnie w 1922 r. jako federacja czterech republik – Białoruskiej, Rosyjskiej, Ukraińskiej i Zakaukaskiej – zaczęło się rozłazić. Od 1990 r. przez ZSRR przetaczała się parada suwerenności; kolejne republiki deklarowały wyższość własnego prawa nad prawem związkowym. Lokalne elity brały tyle władzy, ile zdołały unieść. Jedni – jak Bałtowie albo Gruzini – od początku parli do niepodległości. Inni – jak Białorusini czy Kazachowie – odwrotnie, woleli zachować Sojuz.

Wydarzenia przyspieszyły po upadku groteskowego puczu Giennadija Janajewa z sierpnia 1991 r. Kolejne republiki ogłaszały już nie suwerenność, lecz niepodległość. Rozpisywano wybory prezydenckie i referenda. Tworzono nowe, wcześniej niepotrzebne urzędy. Ku zaniepokojeniu Zachodu, który wolał zachować przewidywalną pod rządami Michaiła Gorbaczowa federację niż ryzykować chaos z bronią atomową w tle, rodziły się nowe państwa. W Moskwie powstawały kolejne plany przekształcenia ZSRR w konfederację, choćby Związek Państw Suwerennych. Ale było na to za późno. Ktoś musiał postawić kropkę nad i.

„(Po nieudanym puczu Janajewa – aut.) zamiast stopniowego i miękkiego przejścia od unitarnego Związku do bardziej miękkiej i wolnej konfederacji, otrzymaliśmy próżnię w politycznym centrum. To centrum w osobie Gorbaczowa było krańcowo zdemoralizowane. Gorbaczow stracił kredyt zaufania u odradzających się państw narodowych. Coś trzeba było zrobić” – wspomina Borys Jelcyn, największy rywal Gorbaczowa o pierwszeństwo w Moskwie. Przełom nastąpił 25 listopada. Gorbaczow ogłosił publicznie, tuż przed rozpoczęciem spotkania z przywódcami republik ZSRR, że w jego trakcie zostanie parafowane porozumienie o przekształceniu ZSRR w konfederację.

Problem polegał na tym, że nie wszystkie szczegóły zostały uzgodnione. Co więcej, z różnych przyczyn do podmoskiewskiego Nowo-Ogariowa nie przyjechali przywódcy Azerbejdżanu i Ukrainy. Inni, zdenerwowani wyjściem Gorbaczowa przed szereg, jeden przez drugiego zaczynali proponować dalsze ograniczanie pełnomocnictw związkowego centrum. Gorbaczow zaczął się denerwować, a im bardziej to okazywał, tym bardziej nieugięci byli jego rozmówcy. W pewnym momencie wściekły wybiegł z sali. – Pan i pan – powiedział prezydent Uzbekistanu Islom Karimov, wskazując na Jelcyna i szefa białoruskiego parlamentu Stanisłaua Szuszkiewicza – skłócili nas z Michaiłem Siergiejewiczem. Znajdźcie go i niech wróci na krzesło prezydenckie – dodał.


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie