Jak grzyby po deszczu powstają wakacyjne przechowalnie dla dzieci - informuje "Metro".
Publikacja: 30 czerwca 2011, 07:33 Aktualizacja: 30 czerwca 2011, 07:35
W większości miast działają one podobnie. Ofertę kierowana jest do dzieci od 4 do 10 lat. Rodzice przyprowadzają je między godz. 7.30-8.30 na śniadanie. Pomiędzy dwoma kolejnymi posiłkami (obiad ok.12 i podwieczorek ok. 15) opiekunowie organizują im podobne jak w przedszkolach gry i zabawy (np. gotowanie, tańce, teatr, czytanie bajek, spacery, zajęcia na placach zabaw), po czym ok. 16-17 rodzice mają czas na odbieranie dzieci. Ceny wahają się od 100 do nawet 300 zł za pięć dni opieki.
Coraz więcej przedszkoli oferuje wakacyjne karnety (np. wykupujemy 100 godzin za ok. 500 zł, które wykorzystujemy przez miesiące), lub nocną opiekę. Koszt opieki trwającej od godz. 20 do 8 rano to 150 zł za jedną noc.
Najczęściej z pomocy letnich przechowalni korzystają młodzi rodzice.
1: rybka z IP: 213.238.80.* (2011-06-30 08:15)
i okazuje się, ze można zarobić i zrobić coś dobrego dla innych, jak tylko się chce a nie tylko narzekać "że bieda nie ma pracy"
2: O. z IP: 91.224.144.* (2011-06-30 09:01)
A dlaczego zamknięte są przedszkola publiczne? Przeciez to wszystko stoi na głowie.

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Policja zatrzymała 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.