W tym roku nie będzie przetargu na częstotliwości przeznaczone dla szybkiego internetu w technologii LTE. Bo armia nie dogadała się z Urzędem Komunikacji Elektronicznej.
Publikacja: 11 kwietnia 2011, 05:00 Aktualizacja: 11 kwietnia 2011, 08:15
Jest to spowodowane brakiem porozumienia pomiędzy Urzędem Komunikacji Elektronicznej a polską armią, która ma oddać na ten cel używane dotychczas częstotliwości. Są to atrakcyjne dla operatorów pasma i będzie za nie można uzyskać dobrą cenę.
Jednak póki co, UKE nie potrafi nawet ustalić z Ministerstwem Obrony Narodowej kalendarza działań w tej sprawie. A początkowo częstotliwości miały być dostępne już od stycznia br.
Są jednak i takie opinie, że nie warto się spieszyć z LTE, bo na rynku nie ma jeszcze odpowiednio dużej ilości urządzeń pozwalających w pełni wykorzystywać potencjał tej technologii.
Opóźnienie nie martwi również samych operatorów, ponieważ przesuwa się jednocześnie w czasie konieczność zainwestowania przez nich dużych środków potrzebnych do przesyłu danych z prędkością 100 Mb/s.
Najbardziej poszkodowani mogą się czuć Polacy, którzy nie mają zapewnionego powszechnego, szybkiego dostępu do internetu. Dostawcy usług telekomunikacyjnych nie mogą dojść do porozumienia w celu stworzenia wspólnej sieci światłowodowej, mogącej zapewnić poprawę surfowania dzięki łączom stacjonarnym.
Najnowsza technologia LTE rozwiąże w przyszłości problem przeciążonych sieci - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.

Blisko połowa Polaków szukając informacji o produktach czy usługach w sieci wierzy komentarzom zupełnie obcych osób – wynika z najnowszego raportu Digital Life 2011, w którym zebrano zachowania internautów z całego świata. Przesyt nadejdzie za dwa lata.