zaloguj się do e-DGP
statystyki

Rostowski szykuje radykalne zmiany w wojsku

skomentuj

Minister finansów Jacek Rostowski chce radykalnie zmienić zasady finansowania polskiej armii.

Publikacja: 17 września 2010, 05:11 Aktualizacja: 17 września 2010, 12:26

Dziś nakłady na wojsko to tzw. wydatki sztywne budżetu i co roku MON dostaje z niego stały współczynnik - 1,95 proc. PKB. Rostowski chce go wprawdzie utrzymać, ale współczynnik nie byłby rozliczany rocznie, lecz w sześcioletniej perspektywie. Rząd mógłby przekazywać w jednym roku mniej pieniędzy na armię, a w kolejnych latach więcej.

Rostowski ma poparcie niemal całej Rady Ministrów. Natomiast w Sejmie, MON i prezydenckim BBN ta propozycja wywołuje sprzeciw.

Wiceminister finansów Hanna Majszczyk powiedziała na początku września na posiedzeniu sejmowej komisji obrony, że w 2011 r. przeznaczenie 1,95 proc. PKB na armię nie ulegnie zmianie. Mówiła, że także w wieloletnim planie finansowym państwa wydatki na wojsko mają "w okresie sześcioletnim wynosić średnio 1,95 proc. PKB". Przekonywała, że na razie nie są znane szczegóły.

Rostowski, pytany w piątek w Radiu ZET o zmianę w zasadach finansowania armii, przyznał, że chciałby, aby wydatki z budżetu na wojsko pozostały na poziomie 1,95 proc. PKB, jak jest obecnie, ale kwota ta rozliczana byłaby w okresie sześcioletnim. Poinformował, że wojsku nie zostałyby zabrane pieniądze; w jednym roku dostałoby mniej, w innym więcej, ale w przeciętnym okresie sześcioletnim dostawałoby tyle samo.

"Chodzi o to, aby w dobrych latach odkładać pieniądze, aby móc dawać w trudnych latach tyle samo, ile planowaliśmy" - powiedział.

"Projekt nie jest jeszcze przygotowany, ale uważam, że tylko okres pięcio-sześcioletni miałby sens"

Na pytanie, czy da sobie radę z oporem MON i komisji obrony narodowej, Rostowski powiedział, że dawał sobie radę z oporami, które były ostrzejsze. "Myślę, że tutaj nie mam oporu MON-u. MON by chciał, żeby ten okres wyrównania był trzyletni". Dodał, że taki okres wyrównania "nie jest stosowny". "Pasuje do ich planów wydatkowych, ale nie pasuje do cyklu gospodarczego" - uważa minister.

Dodał, że decyzja będzie należała do rządu, a nie do ministra obrony narodowej. "Projekt nie jest jeszcze przygotowany, ale uważam, że tylko okres pięcio-sześcioletni miałby sens" - zaznaczył.

Zdaniem Rostowskiego, kryzysy ekonomiczne nie są korzystne dla armii. Zapewnił, że chce, aby była ona sprawna i efektywna. "Jesteśmy krajem granicznym paktu atlantyckiego, musimy wydawać znaczące sumy na wojsko, ale ten udział w PKB będzie większy, o ile większy będzie nasz PKB.

"O budżecie na 2012 będziemy mogli mówić za rok o tej samej porze"

Rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Janusz Sejmej, pytany w piątek przez PAP o wypowiedź ministra finansów, powiedział, że "resort obrony nie wyprzedzając decyzji i wydarzeń opiera się na obecnych ustaleniach".

"Koncentrujemy się na finansach roku 2011" - powiedział Sejmej. Przypomniał, że zgodnie z założeniami budżetu nakłady na obronę w porównaniu do roku bieżącego mają być wyższe o 7,1 proc. "To rozwojowy budżet. Całkowite wydatki zaplanowano na poziomie ponad 27,535 mld zł, z tego 27,258 mld w budżecie MON i - w niewielkiej części - innych resortów" - wskazał.

O ewentualne zmiany finansowania i budżet MON na 2012 r. minister Bogdan Klich był pytany w czwartek. Ocenił, że "za wcześnie by mówić o tym co będzie w 2012, bo budżet projektowany jest w systemie corocznym". "O budżecie na 2012 będziemy mogli mówić za rok o tej samej porze" - powiedział.

Komentarze: 5

  • 1: swk z IP: 213.25.175.* (2010-09-17 08:58)

    Pomysl ciekawy.

  • 2: swk z IP: 83.10.184.* (2010-09-17 09:08)

    ja przepraszam za mój wpis w punkcie 1 , ale ja jestem bezrobotny, a centrala PO płaci mi po 5 zł za kazdy wpis niezaleznie od tego czy ma sens.
    Chciałem sie kiedyś zapisać do PiS ale mnie nie przyjęli, bo powiedzieli, że debili nie przyjmują. Doradzili mi bym zapisał sie do PO, bo tam przyjmuja nawet największych idiotów. Mieli racje, PO mnie przyjęło i dalo pracę na forach
    ...

  • 3: KALIF z IP: 188.47.103.* (2010-09-17 10:57)

    UWAGA PIJAR!!!
    Rząd, który przez trzy lata nie zdecydował się skutecznie przeprowadzić reformy finansów publicznych, dalej na oślep szuka oszczędności. Minister finansów Jacek Rostowski wyjawił ostatnio, że zastanawia się między innymi nad likwidacją becikowego i zmianą zasad przyznawania ulgi prorodzinnej. O propozycjach szefa resortu finansów nic jednak nie wie minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak.

  • 4: maciek z IP: 83.14.220.* (2010-09-17 11:38)

    Pomysł katastrofalny. PO przez kilka lat będzie na wojsko przeznaczać 0,5% PKB, a następcy otrzymają w spadku zrujnowany budżet, bo będą musieli to obowiązkowo wyrównać.

  • 5: Gość z IP: 87.205.149.* (2010-09-18 18:21)

    Wiadomo o co chodzi Rostowskiemu. Będzie to tak , że długość jego kadencji jest przewidywalna i wtedy on na wojsko pieniędzy nie będzie dawał a jak go nie będzie , to niech się inni martwią. Ale cwaniak sie znalazł.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter