We wtorek po południu CBA złożyło w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie zawiadomienie o nieprawidłowościach w Ministerstwie Finansów. Wyznaczony na ministra sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski ujawnił w TVN24, że sprawa dotyczy okresu od 2001 r. do listopada 2007 r. i nie obejmuje okresu rządów Donalda Tuska.
Publikacja: 13 października 2009, 22:02 Aktualizacja: 14 października 2009, 08:03
Kwiatkowski potwierdził informację dziennika.pl o wpłynięciu we wtorek takiego zawiadomienia. Nie chciał mówić o szczegółach. Informacje ma w środę przedstawić sama prokuratura.
Według dziennika.pl sprawa ma dotyczyć Rafinerii Trzebinia, a resort "mógł narazić Skarb Państwa na straty rzędu nawet trzech miliardów zł".
Wiadomo, że krakowska prokuratura prowadzi śledztwo ws. zaległości podatkowych rafinerii. W 2006 r. b. prezes Zarządu Rafinerii Trzebinia SA Grzegorz Ś. został zatrzymany wraz z pięcioma innymi osobami. Byli wśród nich członek zarządu rafinerii - Marek M., zastępca dyrektora Instytutu Technologii Nafty w Krakowie Iwona S., dyrektor Urzędu Statystycznego w Krakowie Marian S. i dwaj pracownicy rafinerii.
Prokuratura zarzuciła im wprowadzanie do obrotu w latach 2001- 2004 produkowanych w rafinerii Trzebinia wyrobów bezakcyzowych, które wykorzystywane były następnie jako paliwa, mimo że nie spełniały wymogów jakościowych ze względu na zanieczyszczenie siarką i zawartość wody. Powołując się na wyliczenia urzędu kontroli skarbowej podawała, że takie działanie spowodowało szkodę Skarbu Państwa w kwocie blisko 800 milionów zł. Ś. odzyskał wolność po wpłaceniu 500 tys. zł poręczenia. W październiku ub.r. roku, na podstawie ustaleń śledztwa, prokuratura zmieniła zarzuty wobec niego: ograniczyła ich zakres czasowy, zmniejszyła kwotę uszczupleń do ok. 200 mln zł i dodała współudział w oszustwie.
Sprawa dotyczy różnic w ustaleniu zaległości podatkowych rafinerii, jakie ujawniły się w toku śledztwa. Urząd Kontroli Skarbowej w Krakowie uznał, że Rafineria Trzebinia SA, należąca do grupy kapitałowej PKN Orlen, prawidłowo rozliczała podatek akcyzowy za lata 2003-2004. Dokument ten wzbudził podejrzenia prokuratury, ponieważ poprzednio w toku śledztwa paliwowego ten sam urząd informował o wielusetmilionowych zaległościach akcyzowych rafinerii, sięgających ponad 800 mln zł. Dlatego prokuratura wystąpiła do Głównego Inspektora Kontroli Skarbowej o przeprowadzenie postępowania wewnętrznego. Sama też podjęła działania zmierzające do wyjaśnienia, jak możliwy był taki wynik kontroli, sprzeczny z poprzednimi twierdzeniami skarbówki i zabezpieczonymi przez prokuraturę dowodami. Na zlecenie prokuratury funkcjonariusze CBA zabezpieczali m.in. pod koniec stycznia dokumenty w krakowskim urzędzie skarbowym, a na początku lutego w Ministerstwie Finansów.
1: olek z IP: 213.192.121.* (2009-10-13 23:59)
Jest jeszcze jedna afera,dotyczy dużego lotka.Proponuje bojkot,ja już nie gram,nie będę wspomagał złodzieji.
2: Wprowadzić karę smierci dla polityków z IP: 80.240.172.* (2009-10-14 08:03)
I bezwzglednie ją wykonywać. Innej mozliwośći na wyczyszczenie szeregów z aferzystów w Polsce nie jest możliwe
3: CELSUS.178 r.n.e. z IP: 213.158.199.* (2009-10-14 09:09)
Polska jest przeżarta korupcą, nepotyzmem i zwyklym złodziejstwem!
Jest mnie wstyd, że jestem Polakiem, mam objaw wymiotny !!!
4: cezary z IP: 77.254.156.* (2009-10-14 14:54)
do3;tylko nie zrzygaj sobie spodni bo znowu mamusia za uszy wytarga he, he, he.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.