zaloguj się do e-DGP
statystyki
29 września 2009 r.

Tematy: internet, prawo autorskie, ze świata

Antypirackie prawo będzie kosztować, ale ile?

Milion funtów dziennie ma kosztować walka operatorów z piratami, jeśli w Wielkiej Brytanii zostanie wprowadzone prawo pozwalające na odcinanie od sieci za naruszanie praw autorskich. To więcej niż rzekome straty przemysłu muzycznego. Pozostaje tylko jedno pytanie: na ile można wierzyć tym liczbom?

Pierwszy na Śląsku Turniej Gier Komputerowych - Lane Party

W Wielkiej Brytanii władze znów chcą wprowadzenia prawa, które pozwoli na odcinanie internautów od sieci.

Przywykliśmy już do tego, że w dyskusjach na temat piractwa padają różne liczby. Wiele mówi się o stratach przemysłu muzycznego wynoszących miliony oraz o ogromnej skali piractwa. Liczby te najczęściej przedstawiają posiadacze praw autorskich, ale nie tylko oni.

W Wielkiej Brytanii władze znów chcą wprowadzenia prawa, które pozwoli na odcinanie internautów od sieci. Głos w tej sprawie zabrał John Petter, przedstawiciel operatora BT. Powiedział on serwisowi Mirror, że taka walka z piractwem będzie kosztowała operatorów 1 milion funtów dziennie. Ponieważ marże operatorów i tak są niskie, to koszt ten zostanie przeniesiony na abonentów, których rachunki zwiększą się o 24 funty rocznie (źródło: Clinton Manning, Internet piracy policing could add £24 to every phone bill).

Walka z piratami ma więc kosztować 365 mln funtów rocznie. Podając taką liczbę, Petter przebił przemysł muzyczny, który szacuje swoje straty na 200 mln funtów rocznie. Czy liczbom tym można wierzyć?

Można raczej stwierdzić, że zwalczanie piractwa jest kosztowne. Petter ma również rację, mówiąc, że nie powinno się odcinać całej rodziny od sieci za to, że nastoletni syn ściągnął piosenkę z internetu.

Można jednak wątpić w to, czy straty operatorów wyniosą milion funtów dziennie, podobnie jak można wątpić w to, czy przemysł nagraniowy traci swoje 200 mln rocznie. Obydwie liczby zostały przez kogoś wymyślone i żyją własnym życiem w różnych raportach, artykułach prasowych i (co najgorsze) w dyskusjach politycznych. Skąd się jednak wzięły?

Czytaj więcej: Dziennik Internautów

di.com.pl

Źródło: Dziennik Internautów

Artykuł z dnia: 2009-09-29, ostatnia aktualizacja: 2009-09-29 11:03

Chcesz mieć dostęp do informacji finansowo-księgowych? Do bazy porad, aktów prawnych, orzec zeń, aktualnych wskaźników, wzorów pism i aktywnych druków? Zamów dostęp do Serwisu Księgowego Gazety Prawnej

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.

Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Gazeta Prawna on Facebook

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Newsletter

Zawsze aktualne informacje prawno-gospodarcze prosto na Twoją skrzynkę! Zapisz się na bezpłatny newsletter GazetaPrawna.pl

Sonda:

Czy wiesz, że możesz uzyskać zwrot za nadpłaconą kartę pojazdu?

Poprzednie głosowania

Tematy i serwisy tematyczne