Pojemnik z próbkami wirusa świńskiej grypy eksplodował w pociągu w Szwajcarii, ale nie ma żadnego zagrożenia dla ludzi - poinformowała dziś szwajcarska policja.
W pojemniku znajdowały się przewożone w suchym lodzie fiolki z wirusem świńskiej grypy, ale innego szczepu niż H1N1, który spowodował ponad 150 zgonów w Meksyku.
Próbki były przewożone wczoraj wieczorem przez technika do krajowego ośrodka badań nad grypą w Genewie, gdzie naukowcy opracowują test na świńską grypę u ludzi - podała policja.
Jedna kobieta została ranna kawałkami suchego lodu.
"Przewożone próbki nie stanowiły zagrożenia dla ludzi"
Po konsultacjach ze specjalistami od wirusa policja zatrzymała pociąg przed stacją w Lozannie. Eksperci potwierdzili, że przewożone próbki nie stanowiły zagrożenia dla ludzi - zapewniła policja.
1: ela z IP: 89.78.145.* (2009-04-28 11:31)
Pojemnik z próbkami w pociągu?
2: HL z IP: 195.205.254.* (2009-04-28 11:49)
Nie siać paniki! Tu chodzi o "zwykłą" świńską grypę, a nie ten zmutowany wirus z Meksyku.
3: stary numer z IP: 145.237.72.* (2009-04-28 14:41)
W słynnym śledztwie też szambo zalało akta...

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.