Przedstawienia skutków gospodarczych - w tym dla polskiego rolnictwa i konsumenta - umowy CETA między UE a Kanadą, domaga się od rządu PSL. Według ludowców umowa ta niesie zagrożenie dla polskiej gospodarki i zdrowia obywateli, dlatego wezwali rząd, by powstrzymał się od jej parafowania.



Rzecznik rządu Rafał Bochenek poinformował w środę, że na wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów została przedstawiona informacja na temat korzyści płynących z przyjęcia umowy CETA przez Unię Europejską, nie przez Polskę. Nie powiedział, czy Rada Ministrów zajęła jakieś stanowisko w tej sprawie.

Ludowcy zapowiedzieli złożenie w piątek w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów skierowanej do premier Beaty Szydło petycji.

"Nasz niepokój związany z umową jest tym głębszy, że skutki jej postanowień dla Polski miały być przedmiotem obrad Rady Ministrów w dniu 11 października. Z wypowiedzi rzecznika rządu wynika, iż rząd ocenił jej skutki, ale dla Unii Europejskiej" - napisali działacze PSL w petycji. "Brak komunikatu po posiedzeniu rządu o zajętym stanowisku dodatkowo budzi niepokój oraz stwarza wrażenie ukrywania przed Polakami wyników tej oceny" - dodano.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył na konferencji prasowej, że "niedopuszczalnym jest brak stanowiska rządu". Zapowiedział, że PSL będzie wnosił o "poważną, długą" debatę w parlamencie na temat umowy CETA przed jej parafowaniem, jednak - według niego - "najlepiej by było, gdyby rząd się wycofał".

"Żądamy od rządu polskiego - bo już nie ma innych słów - żądamy od pani premier przedstawienia skutków gospodarczych, w tym skutków dla polskiego rolnictwa, polskiego konsumenta umowy o wolnym handlu z Kanadą, umowy CETA" - podkreślił szef PSL.

Według Kosiniaka-Kamysza Polakom "nie mówi się prawdy" o skutkach umowy, które może ona przynieść dla małych przedsiębiorców, konsumentów i rolników.

Zwracał także uwagę, że "Kanada jest trzecim co do wielkości producentem przy użyciu GMO na świecie". "Tam nie ma oznakowań na produktach, które informują w pełni o tym przy jakich środkach, jakich chemikaliach była wytwarzana żywność" - powiedział. Ponadto zdaniem szefa PSL porozumienie UE-Kanada będzie wpływało na ograniczenie polskiego eksportu do innych państw UE, ponieważ - jak uzasadniał - "będzie po prostu mniej miejsca dla naszych towarów, jeżeli wejdą towary kanadyjskie".

Kosiniak-Kamysz zaapelował też o "odpowiedzi z Ministerstwa Rolnictwa" na pytania dotyczące umowy CETA. "Co minister Jurgiel uważa na temat umowy CETA, jakie jest jego zdanie?" - pytał prezes PSL.

Zapowiedział, że na sobotnim posiedzeniu Rady Naczelnej PSL będzie dyskutował nt. umowy CETA z przedstawicielami wszystkimi regionów oraz zamierza podjąć "stosowne uchwały". Dodał, że przedstawiciele ludowców wezmą także udział w sobotnich protestach przeciwników CETA.

Wynegocjowane w 2014 r. Całościowe Gospodarcze i Handlowe Porozumienie UE-Kanada (CETA) proponuje zniesienie niemal wszystkich ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między Unią Europejską a Kanadą. Porozumienie ma być zawarte w październiku podczas szczytu UE-Kanada. W przyszłym tygodniu zgodę na tymczasowe stosowanie CETA mają dać państwa członkowskie UE, później ma to zrobić Parlament Europejski.