"Iran jest bardzo perspektywicznym krajem, dlatego musimy tam być. Przedstawicielstwo będzie funkcjonować według formuły trade office w ramach tworzonej struktury nowej agencji wspierania eksportu. Chcemy zwiększyć tam naszą obecność instytucjonalną, bo to jest istotne z punktu widzenia wsparcia polskich przedsiębiorców, którzy widzą szanse na realizację swoich inwestycji - powiedział Domagalski.

Wiceminister podsumował także przebieg misji gospodarczej w Afryce. "Parę dni temu wróciłem z udanej misji w Kenii i Tanzanii" - powiedział. Jak mówił, zaskoczyły go "możliwości biznesowe w tych państwach". "One nie wynikają tylko i wyłącznie z faktu, że udzieliliśmy tym krajom kredytów pomocowych. Myślę, że tam są również obiecujące perspektywy dla polskich firm w sektorze rolnictwa czy infrastruktury" - ocenił.

Dodał, że warto rozważyć utworzenie w Kenii polskiego przedstawicielstwa handlowego. "Afryka jest trudnym rynkiem inwestycyjnym, natomiast ma bardzo wiele możliwości biznesowych. Trzeba mieć jednak umiejętnie dobrane instrumenty wsparcia" - podsumował.

Domagalski zapowiedział ponadto, że w najbliższym czasie resort rozwoju planuje misje gospodarcze na Bliski Wschód. Wyjaśnił, że ten region jest istotny ze względu na możliwości pozyskiwania finansowania na realizację inwestycji. Dodał, że oprócz tego "państwa na Bliskim Wschodzie, które tradycyjnie osiągają duże przychody z wydobycia surowców i handlu nimi, zmieniają powoli model rozwoju - inwestują w infrastrukturę oraz przerób, a nie w czysty surowiec". Ocenił, że Polska może im zaoferować swoje doświadczenia, np. w sektorze dostaw maszyn i urządzeń. "Tutaj mamy sporo do zaproponowania i chcemy zaangażować się odpowiednio wcześnie, aby maksymalizować korzyści wynikające obecności w tej części świata” - dodał.

"Mamy zdefiniowane rynki perspektywiczne. Oprócz Iranu, są to Algieria, Indie, Meksyk i Wietnam, gdzie nasz eksport jest stosunkowo niewielki i odbiega od naszych oczekiwań" - powiedział. Tłumaczył, że wynika to z różnych powodów - geograficznych, niewystarczającej wiedzy, a także braku w tych miejscach naszych struktur np. Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji (WPHI), czy ambasad. "Zależy nam na zwiększeniu obecności instytucjonalnej i chcemy jej nadać większą rangę. To jest spójne z ogólnymi trendami gospodarczymi, z których wynika, że kraje azjatyckie i afrykańskie nabierają znaczenia w obrocie handlowym" - wskazywał. "Tam tworzy się powoli klasa średnia i chcemy tam być odpowiednio wcześnie, kiedy ten rynek jest jeszcze niewielki, aby być tam przed konkurencją" - tłumaczył.

Domagalski ocenił, że także w RPA Polska ma swoje szanse biznesowe. "Jest tam duży potencjał branży górniczej, a także inwestycje infrastrukturalne. Bez wątpienia w przemyśle wydobywczym będzie wiele powodów, żeby przyglądać się tamtym procedurom przetargowym" - wskazał.

Wśród innych krajów, gdzie MR chce wspierać eksport, Domagalski wymienił także m.in. Algierię, Senegal, Etiopię oraz Indie.

Mówił także, że sama organizacja misji gospodarczych w przyszłości powinna się zmienić. "Jednym z problemów jest słabe przygotowanie merytoryczne takich misji. One muszą być sprofilowane pod kątem potrzeb konkretnych branż i firm. Dotąd nie było skutecznego mechanizmu monitorowania ich efektywności" - wskazał. "To jest tak, że zawsze się poznaje wiele ciekawych, interesujących i perspektywicznych firm. Trzeba także znaleźć sposób, który zapewni potem kontynuację i utrzymanie tego kontaktu" - dodał.

Jak ocenił, kluczowa jest tutaj rola rządu. "Rząd dysponuje siecią placówek zagranicznych, których będzie coraz więcej. Ma narzędzia, które pozwalają na to, aby utrzymywać nawiązany podczas misji kontakt, przekazywać firmom informacje, upraszczać pewne procesy" - tłumaczył. Dodał, że jednostki, które będą zajmować się wspieraniem naszych eksporterów, czy inwestorów za granicą będą czynnie zaangażowane w ten proces.