"Spotykam się z premierem dziś rano i poproszę go o wyjaśnienie jak najszybciej tego, jak będzie wyglądała sytuacja. Nie może być tak, że będzie w tej sprawie panowała niepewność" - powiedział szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podczas specjalnej, poświęconej Brexitowi sesji Parlamentu Europejskiego.

Zapewnił, że Brytyjczycy pozostają przyjaciółmi UE, pomimo wyniku referendum. Dodał przy tym, że jest mu smutno z powodu rozstrzygnięcia.

"Jest mi przykro po tym głosowaniu i nie będę tego ukrywał. Tu nie chodzi o to, żeby popadać w sentymentalizm, ale naprawdę głęboko wierzę, że źle się stało" - dodał Juncker.

W nadzwyczajnej sesji Parlamentu Europejskiego zwołanej w związku z wynikiem referendum o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE biorą udział wszyscy unijni komisarze.

Szef PE Martin Schulz mówił, że decyzja narodu brytyjskiego dotyka wszystkich w UE. Podkreślał, że przez wiele dekad politycy, urzędnicy ze Zjednoczonego Królestwa pracowali w instytucjach UE "nad budową gmachu nowego domu europejskiego".

"Jesteśmy z państwem głęboko związani, tak zwyczajnie i po ludzku" - mówił. Schulz dziękował za pracę byłemu brytyjskiemu komisarzowi UE Jonathanowi Hillowi, który po referendum podał się do dymisji.