statystyki

Polityczne trzęsienie ziemi na Wyspach. Cameron największym przegranym Brexitu

autor: Bartłomiej Niedziński27.06.2016, 07:30; Aktualizacja: 27.06.2016, 08:50
David Cameron

Wraz z zapowiedzią Camerona o ustąpieniu rozpoczęły się spekulacje na temat jego następcyźródło: PAP
autor zdjęcia: WILL OLIVER

Nowego premiera Wielkiej Brytanii może wybrać Partia Pracy. David Cameron jest największym przegranym referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, ale niejedynym. Zwycięstwo zwolenników Brexitu oznacza bardzo poważne zmiany w brytyjskiej polityce.

– Jasno przedstawiłem swoje stanowisko, że Wielka Brytania będzie silniejsza, bezpieczniejsza i bogatsza w UE. Ale naród brytyjski podjął decyzję, by pójść inną drogą. W tej sytuacji uważam, że naród potrzebuje nowego przywództwa, które go poprowadzi tą drogą – oświadczył w piątek rano brytyjski premier, dodając, że nowy lider Partii Konserwatywnej powinien zostać wyłoniony przed jej doroczną konwencją, która odbędzie się w październiku.

Cameron na razie nic nie mówił, czy będzie przeprowadzał jakieś zmiany w rządzie, ale po ogłoszeniu wyników referendum pojawiły się spekulacje, że stanowisko może wkrótce stracić minister finansów George Osborne. Prowadzona przez niego przez ostatnie sześć lat polityka oszczędnościowa jest wskazywana jako jedna z przyczyn – choć nie najważniejsza – tego, że Brytyjczycy zagłosowali przeciw Unii.

Wraz z zapowiedzią Camerona o ustąpieniu rozpoczęły się spekulacje na temat jego następcy. Nie jest to warunkiem, ale panuje przekonanie, że w obecnej sytuacji przywództwo partii, a tym samym fotel premiera, powinien objąć ktoś z frakcji zwolenników wyjścia z UE. Najpoważniejszym kandydatem jest były burmistrz Londynu Boris Johnson, którego opowiedzenie się po stronie Brexitu było jednym z punktów zwrotnych kampanii, a przy tym jest politykiem charyzmatycznym i od pewnego czasu nie krył, że w przyszłości chciałby zastąpić Camerona. Według sondażu opublikowanego w sobotę przez dziennik „Bristol Post”, Johnsona poparłoby 41 proc. ankietowanych (nie podano, czy byli to tylko sympatycy Partii Konserwatywnej, czy wszyscy wyborcy). Drugie miejsce zajmuje minister spraw wewnętrznych Theresa May (26 proc.), która opowiadała się za pozostaniem w UE, a trzecie inny zwolennik Brexitu, były minister obrony Liam Fox (19 proc.). Dopiero piąte miejsce z 6-proc. poparciem zajął inny kluczowy polityk z frakcji popierającej Brexit, minister sprawiedliwości Michael Gove, ale po części wynika to z jego zapowiedzi, że nie zamierza się ubiegać o przywództwo. Zainteresowanie stanowiskiem lidera wyrażają także m.in. minister edukacji Nicky Morgan oraz mimo wszystko George Osborne.


Pozostało jeszcze 43% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie