Prezydent mówił o wprowadzonym w kwietniu programie "Rodzina 500 plus", zapewniającym finansowe wsparcie rodzinom z co najmniej dwojgiem dzieci.

"Mam nadzieję, że także i tutaj zostanie dobrze przyjęty, będzie wsparciem dla rodzin, także będzie zachętą do tego, żeby dzieci mieć więcej, bo takich obywateli, jak tutaj rodzą się na Śląsku, Polska bardzo potrzebuje – pracowitych, wychowanych w tradycyjnych rodzinach, w tradycyjnych wartościach, ludzi honoru, ludzi zdolnych, którzy wiedzą, że ciężką pracą należy budować ten swój dobrobyt – najmniejszy, ten rodzinny, ale budując także dobrobyt państwowy. O tych Polaków, nowych Polaków gorąco proszę” – powiedział prezydent podczas spotkania z tyszanami na placu Baczyńskiego.

Wspomniał też o skierowanym do młodych programie "Mieszkanie plus", który zakłada budowę niedrogich mieszkań pod wynajem. Wyraził nadzieję, że będzie on sprzyjał podejmowaniu decyzji o zawieraniu małżeństw i posiadaniu dzieci, by budować w ten sposób potencjał Polski.

„Żeby cała Polska była jeszcze mocniejsza, żeby rozwój był zrównoważony – ale żeby był zrównoważony, to już troska moja i polskiego rządu, i polskiego parlamentu. Mam nadzieję, że się z tych zobowiązań wywiążemy. Chcę zapewnić, że o nich nie zapominamy i że będziemy czynili wszystko, aby dobra zmiana się udała i żeby nawet ci, którzy próbują w niej przeszkodzić, nie dali rady” – mówił prezydent.

Nawiązał też do pierwszego punktu swojej czwartkowej wizyty na Śląsku, którym było złożenie kwiatów pod pomnikami Wojciecha Korfantego i Józefa Piłsudskiego w Katowicach. „20 czerwca, zaledwie kilka dni temu, minęła 94. rocznica wkroczenia na Śląsk polskich wojsk, to był 1922 r. Ślązacy witali polskich żołnierzy - państwa dziadkowie, pradziadkowie, rodzice, witali polskich żołnierzy po trzech powstaniach śląskich, którymi sobie tych polskich żołnierzy, tę Polskę tutaj wywalczyli” – mówił.

O Wojciech Korfantym mówił jako o człowieku, „który dał niepodległej Polsce Śląsk”. „Ten, który o Śląsk walczył, jako ten, który był przywódcą III powstania - powstania, które zakończyło się wielkim sukcesem, być może nawet większym, niż się spodziewali, bo większa część przemysłu na Śląsku znalazła się w Polsce i był to piękny i wspaniały dzień dla Rzeczypospolitej, a jednocześnie piękny i wspaniały dar ludzi Śląska dla Polski - ludzi, którzy chcieli być w Polsce, którzy chcieli być częścią polskiego państwa i częścią polskiego społeczeństwa, chcieli być po prostu Polakami w pełni tego słowa znaczeniu, a więc również tymi Polakami, którzy w Polsce mieszkają z własnej woli” – podkreślił Duda.

Prezydenta witał w Tychach prezydent miasta Andrzej Dziuba. Mówił, że Tychy to polska stolica piwa, ale i motoryzacji, że miasto z powodzeniem sięga po środki unijne, tworząc nowoczesną infrastrukturę, a poziom bezrobocia wynosi zaledwie 3,8 proc. „Śmiało mogę powiedzieć, że Tychy to miasto sukcesu” – powiedział Dziuba.

Prezydenta witali w Tychach zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy. Ci pierwsi śpiewali piosenkę: „Prezydent Duda, naprawdę Polsce się udał, jesteśmy wdzięczni, życzymy drugiej kadencji”, zaś przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji gwizdali, przynieśli też ze sobą transparenty z napisami: „My z Tych wolnych” oraz „Czy witamy prezydenta wszystkich Polaków?”.