statystyki

Soloch: Spotkanie z Obamą nie jest głównym celem wizyty Dudy w USA

29.03.2016, 09:29; Aktualizacja: 29.03.2016, 09:31
Andrzej Duda

W piątek prezydent będzie uczestniczył w Szczycie Bezpieczeństwa Nuklearnegoźródło: PAP

Ani MSZ, ani Kancelaria Prezydenta nie twierdziły, że podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA dojdzie do spotkania z prezydentem Barackiem Obamą, nie taki jest główny cel uczestnictwa w szczycie nuklearnym - mówił szef BBN Paweł Soloch we wtorek w TOK FM.

Reklama


Reklama


Zaznaczył, że strona polska jest merytorycznie przygotowana do takiego spotkania, jednak inicjatywa musi wyjść ze strony amerykańskiej.

"Ani MSZ ani Kancelaria Prezydenta nigdy nie twierdziły, że do spotkania z prezydentem Obamą dojdzie, bo nie taki cel główny przyświecał uczestnictwu i przyświeca uczestnictwu prezydenta w szczycie nuklearnym. To jest przedsięwzięcie międzynarodowe, oczywiście z inicjatywy prezydenta Stanów Zjednoczonych. Chodzi o zapobieżenie proliferacji cywilnej produkcji nuklearnej, wzbogaconego uranu, plutonu, na użytek potencjalnych terrorystów" - powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Dodał, że zwykle przy takich imprezach mają jednak miejsce spotkania bilateralne. "Strona polska do spotkania z prezydentem Obamą, w uzgodnieniu ze stroną amerykańską, merytorycznie jest przygotowana. Ruch organizacyjny należy do amerykanów" - poinformował.

Soloch zaznaczył, że w USA zaplanowane są spotkania prezydenta z przedstawicielami kluczowych państw w kontekście lipcowego szczytu NATO. Wymienił prezydentów Turcji, Ukrainy i Gruzji. "Oprócz tego w programie wizyty prezydenta są przewidziane spotkania ze środowiskami polonijnymi, a także z elitami opiniotwórczymi" - powiedział.

Prezydent Duda udaje się we wtorek z wizytą do USA na Szczyt Bezpieczeństwa Nuklearnego. Czwarty już Szczyt Bezpieczeństwa Nuklearnego odbędzie się dniach 31 marca i 1 kwietnia w Waszyngtonie. Poprzednie trzy odbyły się w Waszyngtonie, Seulu i Hadze.

Prezydencki minister Krzysztof Szczerski poinformował w rozmowie z PAP, że wizyta Andrzeja Dudy w stolicy Stanów Zjednoczonych ma dwa podstawowe cele. Pierwszy - mówił - to uczestnictwo w spotkaniu kilkudziesięciu przywódców państw świata i rozmowa o bezpieczeństwie nuklearnym w wymiarze wojskowym i cywilnym. "Drugi cel dotyczy kwestii polskich. Prezydent będzie spotykał się z wpływowymi waszyngtońskimi środowiskami i przedstawiał polski punkt widzenia na sprawy bezpieczeństwa międzynarodowego i mówił o naszych oczekiwaniach wobec szczytu NATO w Warszawie" – powiedział Szczerski.

Prezydent rozpocznie swoją wizytę w Stanach Zjednoczonych od spotkania z ekspertami i środowiskami uniwersyteckimi w The National Press Club organizowanego przez The Center for European Policy Analysis i The Atlantic Council. "To będzie duża prezentacja polskiego stanowiska dla elit waszyngtońskich w zakresie tego, jak Polska postrzega dzisiaj kwestie geopolityki" – mówił Szczerski.

Jak poinformował, prezydent spotka się też w The German Marshall Fund z mediami amerykańskimi. "To będzie bardzo wyselekcjonowana grupa ludzi zajmujących się sprawami międzynarodowymi w głównych mediach amerykańskich" – powiedział prezydencki minister.

Następnie około godz. 19 polskiego czasu planowane jest spotkanie prezydenta z polskimi mediami. W środę Andrzej Duda spotka się też kilkukrotnie z przedstawicielami środowisk polonijnych.

W czwartek prezydent zwiedzi Bibliotekę Kongresu USA i zapoznana się z kolekcją "Polskiej Deklaracji o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych" z 1926 r. Po południu lokalnego czasu Andrzej Duda złoży wiązankę kwiatów pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki w Lafayette Park.

W piątek prezydent będzie uczestniczył w Szczycie Bezpieczeństwa Nuklearnego. Na marginesie szczytu planowane są dwustronne spotkania polskiego prezydenta z prezydentami Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, Gruzji Giorgim Margwelaszwilim oraz Ukrainy Petrem Poroszenką.

Szczyty bezpieczeństwa nuklearnego zainicjował w 2010 roku prezydent Barack Obama. Ich celem jest zapobieganie dostaniu się materiałów do produkcji broni jądrowej w ręce terrorystów. Od czasu pierwszego szczytu liczba krajów mających dość materiałów, by zbudować broń jądrową, spadła z 39 do 25.

Reklama


Źródło:PAP

Reklama

  • marja(2016-03-29 10:37) Odpowiedz 30

    trochę populistycznej propagandy zawsze się przyda, prawda?

  • półwyspiarz(2016-03-29 12:12) Odpowiedz 10

    Jesteście śmieszni , fakt, a żeby żałośni?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama