statystyki

Eurogrupa będzie ujawniać więcej dokumentów ze swoich spotkań

11.02.2016, 21:55; Aktualizacja: 11.02.2016, 22:01
Dokumenty ze spotkań ministrów finansów strefy euro będą upubliczniane.

Dokumenty ze spotkań ministrów finansów strefy euro będą upubliczniane. źródło: ShutterStock

Dokumenty ze spotkań ministrów finansów strefy euro będą upubliczniane. Tak zdecydowali dziś członkowie Eurogrupy podczas obrad w Brukseli. Apele o większą przejrzystość decyzji podejmowanych przez euroland pojawiły się w trakcie negocjacji nad pakietem pomocowym dla Grecji.

Reklama


Reklama


Publikowane mają być szczegółowsze programy obrad i tzw. listy podsumowujące, czyli wnioski szefa eurogrupy dotyczące dyskusji podczas spotkań. Ministrowie ustalili, że będą ujawniać też inne ważne dokumenty, ale - jak zaznaczył przewodniczący gremium Jeroen Dijsselbloem - muszą być pewne wyjątki. "Niektóre dokumenty mogą zawierać informacje wrażliwe dla rynków, inne mogą dotyczyć kwestii, co do których ostatecznie nie było zgody ministrów, więc główna zasada będzie taka, że tylko te dokumenty, które będą przyjęte, będą upubliczniane" - powiedział Dijsselbloem. Szczegóły mają jeszcze ustalić eksperci.

Zmiany zapowiadane przez Eurogrupę z zadowoleniem przyjęła Europejska Rzecznik Praw Obywatelskich. Emily O'Reilly latem zeszłego roku - gdy trwały rozmowy na temat pomocy finansowej dla Grecji - otrzymała skargę w sprawie ograniczonego dostępu do dokumentów z negocjacji. O'Reilly oświadczyła, że "biorąc pod uwagę duży zakres decyzji podejmowanych przez Eurogrupę, ministrowie finansów strefy euro muszą brać za nie odpowiedzialność".

Trzyletni program pomocowy dla Grecji, uzgodniony w lipcu ubiegłego roku po długich i skomplikowanych negocjacjach, opiewa mniej więcej na 80 miliardów euro.

Reklama


Źródło:IAR

Reklama

  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-02-12 01:11) Odpowiedz 10

    Zagłębiając się w "europejskiej pianie" moją uwagę przykuła informacja o istnieniu stanowiska Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Moja ułomna wiedza o wspólnym dobru, jakim jest UE wzrosła zatem niebywale. Oto w swej prostocie i naiwności sadziłem dotąd, że RPO krajowy, lokalny, czy jakkolwiek by go nazwać, może upomnieć się o moje prawa, te unijne też. Domyślam się teraz, że ERPO dba o moje prawa europejskie, a RPO nieeuropejskie. Moja chęć do wgłębienia się we wspólne dobro wzrosła więc jeszcze bardziej i postanowiłem sprawdzić czy mój pies, tak na marginesie, nie wiem czy można nadal używać sformułowania "mój" (przecież jest niezależnym autonomicznym bytem), może poprawniejszą formą będzie "pies pozostający na moim utrzymaniu" (nie, nie mam pretensji, że nie pracuje). W każdym razie, czy ów pies ma oprócz krajowej ochrony w postaci Rzecznika Praw Zwierząt, również ochronę ERPZ. Było nie było, przecież też jest europejczykiem, nie rasowym co prawda, ale w dzisiejszych czasach, multirasowość powinna być raczej atutem. Przeszukałem internet i... nic, nie ma ERPZ. Pies specjalnie się tym nie przejął, bo pobiegł szczekać na sąsiada (też Europejczyka), ale ja zacząłem się zastanawiać jak ciężko będzie mu żyć, bo kto upomni się o jego europejskie prawa?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama