Dodaje, że pewnie nie będzie miał dużego poparcia, ale z projektu legalizacji nie rezygnuje. „Nie wiem, czy mi się uda, ale spróbuję najpierw zebrać podpisy. W poprzedniej kadencji parlamentu, to PO była jedyną partią, gdzie nie potrafiłem znaleźć ani jednego posła, który podpisałby mi tę ustawę” – komentuje. „To będzie wymagało zbudowania szerszej koalicji” – uważa Jaki. „Ta sprawa jest słuszna. Znam wyniki wielu badań, że marihuana może być lekiem na stwardnienie rozsiane czy padaczkę lekooporną” – mówi wiceminister. „Zrobię co w mojej mocy” – zapowiada.