Michael Schumacher dzisiaj skończył 45 lat. Nie ma świadomości tego faktu, gdyż neurolodzy kliniki uniwersyteckiej wciąż utrzymują pacjenta w stanie sztucznej śpiączki i obniżają temperaturę jego ciała, aby wspomóc dotlenienie i pracę mózgu. Od rana do szpitala przychodziła rodzina siedmiokrotnego mistrza świata Formuły 1, w tym także jego brat - Ralf, znany z torów wyścigowych. Przed budynkiem szpitalnym zebrali się kibice z całej Europy, głównie z Francji i z Włoch. Ubrani w charakterystyczne, czerwone czapeczki z czarną postacią konia - legendarnego symbolu Ferrari, rozwinęli ogromne transparenty z logo włoskiej stajni. Przyniesiono tablice z napisami takimi jak: „Schumi”, cały świat jest z Tobą”. 

Tymczasem policja francuska przesłuchiwała jego syna, jako naocznego świadka, wypadku w stacji narciarskiej Meribel. Trwają poszukiwania kamery, którą Schumacher miał zamontowaną na kasku. Bardzo prawdopodobne, że zabrały ją dzieci. Według najnowszych informacji rodzina przekazała kamerę żandarmerii francuskiej.