Waldemar Pawlak z PSL mówi, że każdy z nas korzysta z kosmicznej energii, chociażby w obszarach telekomunikacji, nawigacji czy obserwacji różnych zjawisk. Jak zaznacza były wicepremier, każdy kto korzysta z tabletów czy smartfonów posiada odbiorniki pozycjonujące położenie i dzięki temu można chociażby określić, gdzie tworzą się korki na drogach. Pawlak podkreśla, że podobnie jest z określaniem różnych zjawisk pogodowych, dzięki satelitom można przewidzieć chociażby nadejście orkanu, który właśnie zbliża się do Polski.

Prezes Studenckiego Koła Astronautycznego Błażej Żyliński uważa, że taka Agencja jest niezbędna, bo Polska dopiero aspiruje do XXI wieku w dziedzinie kosmonautyki. Student podkreśla, że często słyszy iż on i jego koledzy są przyszłością tego kraju, tymczasem nie daje się żadnych narzędzi do rozwoju i bodźców do pozostania w Polsce. Jednym z takich narzędzi - według Żylińskiego - byłaby Agencja Kosmiczna.

Przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i satelitarnych PAN profesor Piotr Wolański mówi, że o polskiej agencji marzył od czasów wystrzelenia pierwszego sztucznego satelity. Powstanie Agencji - jak mówi prof. Wolański - rozszerzyłoby działania naukowe, które są motorem aplikacji technologicznych, z których potem korzysta każdy z nas.

Profesor Marek Banaszkiewicz, dyrektor Centrum Badań Kosmicznych PAN zapewnia, że polska agencja to realne pieniądze dla naszego kraju i możliwość zdobycia konkurencyjnej pozycji w Europie. Prof. Banaszkiewicz przekonuje, że działania naukowe trzeba komercjalizować i współpracować z przemysłem, bo sztuką nie jest coś wyprodukować a coś sprzedać.

Szacuje się, że utworzenie Polskiej Agencji Kosmicznej może kosztować około 10 milionów złotych.

W uzasadnieniu projektu czytamy między innymi, że agencja tworzyłaby nowe miejsca pracy w przemyśle, a także będzie skutkować kontraktami z Europejską Agencją Kosmiczną. Pozwoli też brać Polsce udział w tworzeniu unijnych programów satelitarnych. W efekcie ma być bodźcem rozwojowym, przynoszącym milionowe korzyści.
Pod projektem ustawy podpisali się posłowie ze wszystkich klubów parlamentarnych.