Politycy tej partii chcą wyjaśnienia incydentu pomiędzy demonstrującymi a funkcjonariuszami. Według policji, to protestujący użyli gazu jako pierwsi. Ta wersja wydarzeń jest jednak zupełnie sprzeczna z relacjami świadków, którzy nie widzieli użycia gazu przez demonstrujących. Według posłów opozycji mogło dość do nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy policji.

- W relacji państwo-obywatel, to państwo powinno zawsze być ostrożniejsze. Jeżeli jest cień podejrzenia, że doszło do nadużycia uprawnień ze strony państwa, ta sprawa powinna być precyzyjnie sprawdzona – powiedział Adam Szłapka z Nowoczesnej.