statystyki

Utracona wiara w postęp. Multikulti nie zadziałało w niemieckiej drużynie narodowej

autor: Bartłomiej Niedziński27.07.2018, 07:09; Aktualizacja: 27.07.2018, 07:27
Gdyby Niemcy osiągnęli jakiś przyzwoity wynik na mistrzostwach, zapewne cała sprawa by się rozmyła, ale skoro skończyło się sromotną porażką, zaczęło się szukanie winnyc

Gdyby Niemcy osiągnęli jakiś przyzwoity wynik na mistrzostwach, zapewne cała sprawa by się rozmyła, ale skoro skończyło się sromotną porażką, zaczęło się szukanie winnycźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: FELIPE TRUEBA

Rezygnacja Mesuta Özila z gry dla Niemiec oznacza koniec harmonijnej i multikulturowej drużyny narodowej. I to zarówno w aspekcie czysto piłkarskim, jak i społecznym

N aj pierw upadł mit mówiący, że piłka nożna jest dyscypliną sportu, w której Niemcy zawsze wygrywają. Reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów nie ukrywała, że jedzie do Rosji po to, by obronić tytuł mistrzów świata – co od 1962 r. nie udało się nikomu – i była postrzegana jako jeden z głównych pretendentów do zwycięstwa w turnieju. Tymczasem skończyło się katastrofą i kompromitacją. Szczęśliwa wygrana ze Szwecją oraz przegrane z Meksykiem i Koreą Południową spowodowały, że Niemcy zajęły ostatnie miejsce w grupie i po raz pierwszy od 1938 r. pożegnały się z mistrzostwami świata już po pierwszej rundzie. I nie było w tym żadnego przypadku czy nieszczęśliwego zbiegu okoliczności – Niemcy grali słabo i nie było w ich składzie absolutnie żadnych jasnych punktów.

Sport sportem – porażki się zdarzają. Gorzej, że tydzień po finale rosyjskich mistrzostw, czyli trzy i pół tygodnia po tym, jak ekipa Joachima Löwa jak niepyszna wróciła do kraju, upadł jeszcze jeden mit – harmonijnie funkcjonującej multikulturowej reprezentacji narodowej.

Mający tureckie korzenie i będący kluczową postacią zespołu Mesut Özil opublikował w ostatnią niedzielę ma Twitterze długi list, w którym poinformował, że rezygnuje z gry w reprezentacji. „Z ciężkim sercem i po długich rozważaniach ostatnich wydarzeń podjąłem decyzję, że nie będę więcej grał w reprezentacji Niemiec z powodu rasizmu i braku szacunku” – napisał. O poniżanie oskarżył przede wszystkim szefa niemieckiego związku piłkarskiego DFB. „W oczach Reinharda Grindela i jego popleczników jestem Niemcem, kiedy wygrywamy, ale kiedy przegrywamy – imigrantem. Nie będę dłużej odgrywał roli kozła ofiarnego dla usprawiedliwienia jego niekompetencji i niezdolności do właściwego wykonywania obowiązków” – wyjaśnił.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

  • kutach(2018-07-27 07:47) Zgłoś naruszenie 11

    no ale najpierw zdobyli tego MŚ 2014, braz 2006 i 2010, ME srebro 2008 i braż 2012i 2016. Jakies totalne bzdury. Artyukuł mocno naciągany:) zgodnie z obowiązującą modą.

    Odpowiedz
  • As(2018-07-27 23:58) Zgłoś naruszenie 00

    Jaki postęp? Chyba podstęp.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie