Spośród dotychczasowych członków zarządu krajowego na swoje funkcje ponownie wybrani zostali także Maciej Konieczny i Julia Zimmermann. W nowej kadencji dołączą do nich Konrad Mostek, Maciej Szlinder i Katarzyna Paprota.

Dziewiąta kandydatka wybrana przez członków Razem do zarządu zrezygnowała z przyjęcia mandatu z powodów osobistych. Na jej miejsce zostaną przeprowadzone wybory uzupełniające.

Oprócz Agnieszki Dziemianowicz-Bąk (okręg wrocławski) i Macieja Szlindera (okręg poznański) wszyscy wybrani reprezentują warszawskie struktury partii.

Nowy zarząd, decyzją czerwcowego kongresu Partii Razem, liczy dziewięć osób - o dwie mniej niż w poprzedniej kadencji. Jednocześnie zgodnie z decyzją podjętą przez ubiegłoroczny kongres po raz pierwszy został on wybrany na dwa lata, a nie na rok, jak było to do tej pory.

Do zarządu Razem nie dostali się Michał Mierzwa i Mateusz Mirys, którzy zasiadali w tym gremium w ubiegłej kadencji. Z ubiegania się o reelekcję zrezygnowali ponadto Dorota Budacz, Magdalena Malińska i Mateusz Trzeciak. Justyna Samolińska, która również była w zarządzie poprzedniej kadencji, zrezygnowała na początku lipca z członkostwa w ugrupowaniu.

Członkowie Razem wybrali również w zakończonym w środę pięciodniowym głosowaniu internetowym 40-osobową radę krajową, która stanowi reprezentację partyjnych regionów. Również to gremium zostało odchudzone - do tej pory liczyło 50 członków.

Partia Razem nie ma przewodniczącego, jest zarządzana przez organy kolegialne. We wszystkich organach Razem obowiązuje parytet płci.

Zgodnie ze statutem partii członek danego organu partii może w nim nieprzerwanie zasiadać nie dłużej niż przez cztery lata. Oznacza to, że ci z polityków Razem, którzy zostali wybrani do zarządu po raz trzeci z kolei (po dwóch kadencjach rocznych i jednej dwuletniej) nie będą mogli ubiegać się o reelekcję w roku 2020. Jak wynika z informacji PAP, dotyczyć to będzie m.in. zasiadających w zarządzie najbardziej rozpoznawalnych polityków Partii Razem: Adriana Zandberga, Marceliny Zawiszy, Agnieszki Dziemianowicz-Bąk czy Macieja Koniecznego.(PAP)

autor: Marceli Sommer