W związku z nagrodą dla włoskiego aktora media przypominają, że w przedzień ogłoszenia werdyktu w Cannes decyzję w sprawie filmu podjął sędzia w Rzymie.

"Dogman" inspirowany jest częściowo prawdziwymi wydarzeniami z Wiecznego Miasta, do jakich doszło 30 lat temu w peryferyjnej dzielnicy Magliana, cieszącej się ponurą sławą jako kolebka groźnego gangu. Właściciel salonu fryzjerskiego dla psów Pietro De Negri zamordował tam po zadaniu okrutnych tortur boksera - swego wspólnika w przestępczej działalności.

Mordercę gra nagrodzony w Cannes Fonte.

Na dystrybucję filmu nie chciała zgodzić się matka zamordowanego mężczyzny, argumentując w złożonym pozwie, że "Dogman" obraża pamięć jej syna. W piątek sędzia z Rzymu uznał jednak, że nie istnieją żadne istotne przesłanki, które wskazywałyby na konieczność konfiskaty filmu. Wcześniej podobną opinię wydała prokuratura.

Wymiar sprawiedliwości przychylił się do argumentacji reżysera. Matteo Garrone od początku sądowej batalii o "Dogmana" argumentował, że jest on luźno inspirowany przez prawdziwą historię, a nie opowieścią o tym, co wydarzyło się naprawdę. (PAP)