Wang przybył do Pjongjangu w środę, na zaproszenie swojego północnokoreańskiego odpowiednika Ri Jong Ho. Jest to pierwsza wizyta chińskiego ministra spraw zagranicznych w Korei Płn. od ponad dekady.

ChRL tradycyjnie uznawana jest za jedynego ważnego sojusznika KRLD, choć relacje pomiędzy dwoma komunistycznymi krajami znacznie pogorszyły się za panowania Kim Dzong Una. Jego niedawna wizyta w Pekinie i spotkanie z prezydentem Xi Jinpingiem zapoczątkowało jednak ocieplenie stosunków.

Wang pogratulował władzom Korei Północnej i Korei Południowej historycznego, pierwszego od 11 lat spotkania ich przywódców, podczas którego zobowiązali się oni do poprawy wzajemnych relacji i potwierdziły, że ich celem jest całkowita denuklearyzacja Półwyspu Koreańskiego – podano w komunikacie zamieszczonym w środę późnym wieczorem na stronie chińskiego MSZ.

Kilka dni przed spotkaniem z prezydentem Korei Płd. Mun Dze Inem, Kim ogłosił wstrzymanie prób broni jądrowej i startów rakiet balistycznych dalekiego zasięgu. Podczas szczytu zapowiedział zamknięcie ośrodka testów nuklearnych przy udziale zagranicznych obserwatorów – przekazały władze w Seulu.

"Chiny pozytywnie oceniają ostatnie dynamiczne zmiany sytuacji na półwyspie i całkowicie popierają wysiłki Korei Północnej w celu denuklearyzacji półwyspu (...) oraz w pełni popierają poprawę relacji między stroną północną i południową" - powiedział Wang w Pjongjangu.

"Mamy nadzieję, że dialog pomiędzy Koreą Północną a Stanami Zjednoczonymi zostanie przeprowadzony z powodzeniem i przyniesie znaczący postęp" - dodał, odnosząc się do planowanego na maj lub czerwiec szczytu Kim-Trump.

Według ekspertów jeśli do takiego spotkania dojdzie, poruszona zostanie na nim ze szczegółami kwestia denuklearyzacji. Podczas niedawnego szczytu przywódcy obu Korei zgodzili się wprawdzie, że ich celem jest rozbrojenie nuklearne Półwyspu Koreańskiego, ale w podpisanej przez nich deklaracji nie znalazły się żadne konkretne kroki, które mają do tego doprowadzić.

"Chiny są skłonne wzmocnić komunikację z Koreą Północną i dalej odgrywać istotną rolę w poszukiwaniu politycznego rozwiązania kwestii półwyspu" - podkreślił w Pjongjangu szef chińskiego MSZ.

Według ekspertów jakiekolwiek długotrwałe rozwiązanie kryzysu będzie wymagało aprobaty Pekinu. Współpraca Chin będzie również konieczna w dążeniach do zawarcia układu pokojowego formalnie kończącego wojnę z lat 50. XX w. Chiny, jak również USA, są wśród sygnatariuszy podpisanego w 1953 roku rozejmu.