statystyki

Temperatura sporu posli-izraelskiego zamiast opadać – rośnie

autor: Zbigniew Parafianowicz, Grzegorz Osiecki20.02.2018, 07:10; Aktualizacja: 20.02.2018, 08:14
Do ponownego zaostrzenia stosunków polsko-izraelskich doszło po sobotniej wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego

Do ponownego zaostrzenia stosunków polsko-izraelskich doszło po sobotniej wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiegoźródło: ShutterStock

Polska zwróciła się do władz Izraela z prośbą o wyjaśnienie incydentów przed ambasadą w Tel Awiwie i podjęcie działań na rzecz ochrony placówki.

Na bramie prowadzącej do budynków pojawiły się swastyki i napisy „Polskie gówno” i „Morderca”. „Akty wandalizmu, do których doszło, są niedopuszczalne i nie ma na nie miejsca w demokracji, która przestrzega zasad rządów prawa. Wszczęto śledztwo w tej sprawie” – napisała wczoraj na Twitterze wiceszefowa MSZ Izraela Cipi Hotoweli.

Do ponownego zaostrzenia stosunków polsko-izraelskich doszło po sobotniej wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego. Podczas konferencji w Monachium powiedział on: „Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane [relacjonowanie historii mówiących o współpracy Polaków z Niemcami w czasie II wojny światowej – red.]. Nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy (ang. perpetrators). Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy czy ukraińscy – nie tylko niemieccy”. Wypowiedź ta spotkała się z powszechną krytyką ze strony władz Izraela.

Wczoraj zaczęto również wskazywać na nieścisłości w historii, którą podczas konferencji w Monachium opowiedział zadający Morawieckiemu pytanie dziennikarz „Yedioth Ahronoth” i „New York Timesa”. Zajmujący się wojskowością i służbami specjalnymi Ronen Bergman zrelacjonował historię swojej matki, która w przedwojennej Polsce miała otrzymać nagrodę od ministra edukacji, a w czasie okupacji uratowała część rodziny, po tym jak udało jej się podsłuchać rozmowę szmalcowników. Przy czym – jak wykazali użytkownicy Twittera – z wcześniejszych publicznych wypowiedzi Bergmana wynika, że podczas Holokaustu jego matka miała pięć lat. Sam Bergman opisał historię swojej rodziny na portalu www.ynetnews.com. Stara się w niej udowodnić, że zdarzenia opowiedziane na spotkaniu z Morawieckim są prawdziwe.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie