statystyki

Andrysiak: To nie jest kraj dla lewicy

autor: andrzej andrysiak30.09.2017, 17:00; Aktualizacja: 30.09.2017, 17:18
Tradycyjny opis sceny politycznej każe ją dzielić na lewicę, prawicę i centrum

Tradycyjny opis sceny politycznej każe ją dzielić na lewicę, prawicę i centrumźródło: ShutterStock

Czym się różni lewica od prawicy? Podobno tym, że jedni robią coś dla ludzi, drudzy za ludzi. Ale którzy są którzy? W Polsce to bez znaczenia, bo tu nawet wyborcy lewicy są konserwatywni.

Reklama


W filmie „Sztuka kochania”, opowiadającym historię lekarki Michaliny Wisłockiej, są śmieszno-straszne sceny, gdy główna bohaterka próbuje przekonać partyjnych bonzów do wydania swojego popularnonaukowego podręcznika dotyczącego życia seksualnego. Panowie, w wieku różnym, o aparycji także, przez latach znajdowali miliony powodów, by książki nie wydać. Bo o seksie. Bo temat kontrowersyjny. Bo po co to komu. Zestaw podręcznych wymówek stworzonych właśnie na takie okazje, gdy jakiejś przebojowej, wygadanej pańci wymarzy się podważać zastany porządek. Książka po latach starań w końcu ukazała się w 1978 r. i do dziś sprzedano siedem milionów egzemplarzy. Ale najistotniejsze jest to, że w zasadzie możemy sobie wyobrazić dokładnie takie same rozmowy prowadzone dziś. Pewnie już nie dotyczące pozycji książkowej, ale choćby kontrowersyjnego przedstawienia teatralnego. Albo filmu. Albo projektu badawczego. Nie dlatego, że nic się w Polsce od lat 70. nie zmieniło, ale dlatego, że jesteśmy społeczeństwem, które ma wewnętrzny opór przed nowym.

To dlatego lewicy w Polsce idzie tak źle.

Michnik miał rację. Ale przegrał

Całe lata 90. Adam Michnik i jego „Gazeta Wyborcza” ostrzegali przed prawicowymi demonami. Trzeba trzymać je na łańcuchu, bo jeśli tylko spuścimy je ze smyczy, już ich nie okiełznamy, pisali. Prawica wściekała się, zgrzytała zębami, szydziła i wyśmiewała, ale Michnik był w swoim osądzie niewzruszony. Pewnie dużo było w tym indywidualnej i rodzinnej pamięci, okres międzywojenny i antysemicka nagonka z 1968 r. dawały mu inną perspektywę. Za ostrzeżeniami i werbalną oraz polityczną walką z radykalną prawicą szła pozytywistyczna praca u podstaw. Dokładnie: lewicowa. „Gazeta”, która w latach 90. rozstawiała polityków po kątach, prowadziła kampanie społeczne, akcje i cykle, mające społeczeństwo popchnąć do przodu. Jedni mówili: wychować, inni: zmanipulować, chodziło jednak o to samo – by zrealizować lewicowy projekt „inżynierii społecznej”. Termin z wieloma negatywnymi konotacjami, ale przecież nic w tym dziwnego, że elity próbują edukować (albo, jak to woli, modelować) społeczeństwo. Robią to od wieków.

To za sprawą „Wyborczej” w polskiej debacie rozpowszechniła się językowa poprawność polityczna i przestaliśmy używać słowa „Cygan”, a zaczęliśmy mówić „Rom”. To ona wprowadziła na salony tematykę praw osób homoseksualnych, to ona piętnowała nacjonalizm, to w końcu ekipa Adama Michnika rozpoczęła walkę o prawa kobiet i bezpośrednio przyczyniła się do rozpropagowania feministycznej perspektywy, choćby swoim sobotnim dodatkiem „Wysokie Obcasy”.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (12)

  • Bert(2017-09-30 18:40) Zgłoś naruszenie 1312

    Dzięki, Andrysiak za ten uproszczony katechizm odmóżdżonego leminga. A te pokłony dla GWna - po prostu cymes, jak mawiają pobratymcy naczelnego.

    Odpowiedz
  • onepropos(2017-09-30 19:44) Zgłoś naruszenie 123

    Cytat z Andrysiaka: " jestesmy konserwatywni do szpiku" jest oczywitym klamstwem. Polska to forteca gospodarczego socjalizmu. Polacy sprzeciwiaja sie lewackiemu skrzywieniu obyczjowemu. Obecny ruch tytulujacy siebie lewicowo- liberalnym jest libertyski w sferze obyczajowej ale na pewno nie jest lewicowy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • true(2017-09-30 21:22) Zgłoś naruszenie 103

    Pseudointeligencki bełkot oparty na założeniu, ze jeśli ludzie nie chcą głosować na lewice to znaczy, że są gorsi (maja lęk przed nieznanym)... -a może to jednak wina lewicy, ze nie stworzyła programu dla zwykłych ludzi?

    Odpowiedz
  • Asia(2017-09-30 19:53) Zgłoś naruszenie 95

    Złodziejom z SLD naród powiedział dość 10 lat temu.

    Odpowiedz
  • Dzięgiel(2017-10-01 02:30) Zgłoś naruszenie 76

    Tekst ignoranta nic nie rozumiejącego dla idiotów wychowanych na brukowcu Szechtera

    Odpowiedz
  • pytam(2017-10-01 11:54) Zgłoś naruszenie 35

    Plemie Mychnika dalej fika .. ?

    Odpowiedz
  • nono(2017-10-01 11:45) Zgłoś naruszenie 35

    Mychnykowa elyta...

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-10-01 01:23) Zgłoś naruszenie 31

    Mam ostatnio dobrą passę, czego nie napiszę, to banujecie. I jak mam wierzyć w postęp i "pchnięcie społeczeństwa do przodu" skoro banujecie mnie za murzyńskość? No chyba, że powodem jest dobry Oheim, który dał nowe nowe wytyczne.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • hehe(2017-10-01 11:53) Zgłoś naruszenie 25

    Andrysiaki do paki...

    Odpowiedz
  • mruk(2017-10-01 16:25) Zgłoś naruszenie 01

    Ale sobie lewacki autor popuscil Pegaza :) Trzeba cos pisac zeby zyc ale obawiam sie ze popyt na lewacki belkot bedzie coraz mniejszy w przyszlosci. Chyba czas sie przekwalifikowac i zglosic akces... nie wiem... do Polskiego Pszczelarza?? Bardzo lubie Gazete Prawna zalezna od Axela Springera. Zawsze znajde cos co mnie rozbawi :)))))

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Reklama