Ideą imprezy jest promocja zainteresowania historią, jako ważnym elementem tożsamości narodu. Zamość, miasto wpisane na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO, jest bardzo dobrym miejscem na festiwal historyczny – podkreślają organizatorzy.

Najważniejszą częścią festiwalu będzie konkurs filmów dokumentalnych i reportaży historycznych. „W tym roku do konkursu zakwalifikowano 15 dokumentów i reportaży. To nowe produkcje z ubiegłego oraz bieżącego roku, wybrane z około 50 nadesłanych. Ich tematyka jest różnorodna, choć podobnie jak w latach ubiegłych dominują zagadnienia związane z II wojną światową” – powiedział dyrektor festiwalu Andrzej Bubeła.

Tragiczne losy mieszkańców Zamojszczyzny w czasie II wojny światowej opowiada film Magdaleny i Rafała Kołodziejczyków „Wszystko dla Polski. Powstanie Zamojskie 1942-44”. Przypomina pacyfikacje wsi, wysiedlenia dokonywane przez Niemców oraz bohaterską postawę stawiających opór partyzantów Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. O wydarzeniach tamtego czasu opowiadają w filmie ostatni żyjący ich uczestnicy.

Fabularyzowany dokument „Czołżek” Norberta Rudasia przedstawia historię małych czołgów rozpoznawczych, nazywanych tankietkami, które były podstawowym uzbrojeniem polskich oddziałów pancernych w latach 30. ubiegłego wieku. Polska przystąpiła do wojny w 1939 r. mając 600 takich pojazdów. Film, przypomina polskich pancerniaków w rekonstruowanych scenach walk z niemieckimi czołgami, pokazuje też pasjonatów, którzy poszukują pozostałości po tankietkach i odtwarzają je.

Będzie można też zobaczyć film Grzegorza Linkowskiego „Hakerzy Solidarności”, o twórcach podziemnego radia Solidarność, które nadawało audycje na falach telewizji publicznej w okresie stanu wojennego. Przez pięć lat wyemitowano 43 audycje, m.in. w czasie nadawania głównego programu informacyjnego telewizji publicznej.

Wśród konkursowych filmów są też dwa białoruskie. „Ofiary tajnego protokołu. Bitwa o Kobryń” Władimira Łuckija i Iryny Wasiliewej opowiada o obronie miasta Kobryń przed Niemcami w 1939 r. zaś „Oswald. Mińskie misterium” Wiktara Aśluka pokazuje ślady pobytu w Mińsku Lee Harveya Oswalda, domniemanego zabójcy prezydenta USA Johna Kennedy’ego.

Autorzy najlepszych filmów otrzymają statuetki „Zamość Perła Renesansu”, przyznane przez jurorów. Przyznana też będzie nagroda publiczności.

Kilkanaście filmów historycznych, w tym „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego, zobaczyć będzie można na pokazach pozakonkursowych. Będą one wyświetlane zarówno w salach kinowych jak i w plenerze, na Rynku Wielkim w Zamościu.

Z widzami spotykać się będą twórcy filmów. Gościem specjalnym festiwalu będzie Antoni Krauze. W Zamościu pokazany zostanie jego film „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł”.

Otwarta zostanie wystawa poświęcona Józefowi Piłsudskiemu i jego wizytom w Zamościu i na Zamojszczyźnie, a także wystawa fotografii „Izrael wczoraj i dziś”.

Inscenizatorzy zaprezentują widowisko historyczne z okresu wojny polsko-bolszewickiej „Zamość 1920”. Będzie można zobaczyć sceny potyczek, żołnierzy patrolujących ulice, sztab obrony miasta, komisję poborową, obóz wojskowy.

Festiwal w Zamościu potrwa do soboty. Jego organizatorami są kanał TVP Historia, Centrum Kultury Filmowej „Stylowy” w Zamościu i miejscowy samorząd. (PAP)