Rozgłośnia powołała się w czwartek na adwokata Iwana Pawłowa, reprezentującego bratanicę Wallenberga Marie Dupuy. Jak wyjaśnił prawnik, krewni Wallenberga chcieliby otrzymać rejestr wezwań więźniów na przesłuchania, dzienników rejestracji i przewożenia aresztantów oraz księgę przyjmowania rzeczy osobistych więźniów.

Pawłow ocenił, że materiały archiwalne, które do tej pory otrzymywali historycy, były ocenzurowane i brakowało w nich pewnych stron, które zostały usunięte. Zdaniem prawnika przez ostatnich kilkadziesiąt lat krewnym Wallenberga "opowiadano bajki" twierdząc, że nie ma dokumentów na jego temat.

Rodzina dyplomaty przygotowała odpowiedni wniosek do FSB i jeśli nie otrzyma odpowiedzi, to zamierza zwrócić się do sądu - zapowiedział adwokat.

Wallenberg jako sekretarz poselstwa Szwecji w Budapeszcie uratował co najmniej 20 tysięcy Żydów, wystawiając im szwedzkie dokumenty podróżne bądź pomagając w ukrywaniu się przed Niemcami. Zniknął, aresztowany na Węgrzech przez Armię Czerwoną, 17 stycznia 1945 roku. Szwedzi uznali swojego dyplomatę za zaginionego, ale z powodów politycznych niezbyt gorliwie prowadzili jego poszukiwania.

W roku 1957 strona radziecka w wyniku szwedzkich nacisków poinformowała, że Wallenberg zmarł w 1947 roku, przypuszczalnie na zawał serca w moskiewskim więzieniu na Łubiance. Tę wersję podważają jednak późniejsze relacje świadków, którzy twierdzili, że Wallenberg jeszcze w latach 70. był więziony w obozach Gułagu.

W 1989 roku Szwecja otrzymała z radzieckich archiwów osobiste dokumenty Wallenberga, do dziś jednak szwedzki rząd bezskutecznie domaga się od Rosji wyjaśnień w sprawie jego losów. Powołanej w 1991 roku szwedzko-rosyjskiej komisji, której prace trwały aż 10 lat, nie udało się uzyskać żadnych wiążących odpowiedzi.

Bliscy Wallenberga, w tym rodzina zmarłego w 2009 roku brata dyplomaty Guy von Dardela oraz przyrodnia siostra Nina Lagergren, wciąż walczą o poznanie okoliczności zatrzymania i śmierci dyplomaty.