Dziewięcioro kandydatów zgłosiło zamiar udziału w prezydenckich prawyborach Partii Socjalistycznej we Francji, które odbędą się w styczniu 2017 roku. Za faworyta uznawany jest były premier Manuel Valls.

Wśród kandydatów jest tylko jedna kobieta. W czwartek upłynął termin zgłaszania kandydatur, które, po zatwierdzeniu, zostaną oficjalnie ogłoszone w sobotę.

Z dotychczasowych sondaży wynikało, że Valls - 54-letni Hiszpan, który obywatelstwo francuskie dostał w wieku 20 lat - ma najwięcej szans na poparcie przez zwolenników lewicy w prawyborach, które mają wyłonić jednego socjalistycznego kandydata na prezydenta Republiki. Przeszkodą mogą być autorytarny styl rządzenia oraz dalekie czasem od socjalistycznej ortodoksji poglądy, na przykład w sprawie swobody przedsiębiorczości.

Do rywalizacji stanęli także m.in. byli ministrowie za socjalistycznego prezydenta Francois Hollande'a - Arnaud Montebourg, były minister gospodarki, bardzo krytyczny wobec bilansu obecnego szefa państwa, a także Benoit Hamon i Vincent Peillon, którzy stali na czele resortu edukacji. Montebourg i Hamon sytuują się bardziej na lewym skrzydle Partii Socjalistycznej.

Jedyna kobieta to Sylvia Pinel, kierująca Lewicową Partią Radykalną, sprzymierzoną z socjalistami.

Nie bacząc na ostrzeżenia przed groźbą rozproszenia głosów lewicowego elektoratu, zamiar ubiegania się o prezydenturę, z pominięciem socjalistycznych prawyborów, zgłosili niezależnie także skrajnie lewicowy Jean-Luc Melenchon i były minister gospodarki Emmanuel Macron, który sytuuje się bardziej po środku i liczy również na część głosów elektoratu liberalno-prawicowego. Obaj wykluczyli swój udział w socjalistycznych prawyborach. Według sondaży mogą oni liczyć na co najmniej 13 proc. głosów. Własnego kandydata chcą wystawić także ekolodzy, ma nim być Yannick Jadot.

Prawybory Partii Socjalistycznej odbędą się 22 i 29 stycznia.

Wobec podziałów na lewicy z sondaży wynika, że do drugiej tury wyborów prezydenckich w maju 2017 roku dostanie się zwycięzca prawyborów Republikanów Francois Fillon i szefowa skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen, a socjaliści będą z niej wyeliminowani podobnie jak w 2002 roku.