Brytyjski dziennik przypomniał, że niemiecki europoseł, który stoi na czele największej frakcji w PE, był zdecydowanym krytykiem brexitu. W rozmowie Weber podkreślił, że wraz z przejęciem władzy w Wielkiej Brytanii przez Partię Pracy w 2024 r. „cała saga dotycząca brexitu została zamknięta”.

„Telegraph”: Brytyjski premier powinien zacząć naciskać na renegocjację umowy handlowej

Zdaniem gazety oświadczenie to jest sygnałem, aby brytyjski premier Keir Starmer zaczął naciskać na renegocjację umowy handlowej. W maju zawarto wstępne porozumienie, w którym Wielka Brytania zgodziła się m.in. dostosować do europejskich norm żywnościowych w zamian za swobodę eksportu towarów z mniejszą liczbą kontroli celnych. Dokument obejmuje także kwestie obrony, 12-letnią umowę w sprawie połowów oraz zobowiązanie do dostosowania się do przepisów UE dotyczących zdrowia roślin i zwierząt.

Podczas wywiadu z „Telegraph”, Weber zasugerował, że możliwe jest rozpoczęcia negocjacji mających na celu ulepszenie Umowy o handlu i współpracy (TCA), czyli umowy handlowej zawartej po brexicie przez ówczesnego szefa brytyjskiego rządu Borisa Johnsona w 2020 r. Umowa weszła w życie 1 stycznia 2021 r., po zakończeniu okresu przejściowego, i obowiązuje do tej pory.

Komisja dotychczas była nieugięta wobec próśb Wielkiej Brytanii

O renegocjację TCA laburzyści zabiegali jeszcze przed wyborami. Do tej pory Starmer w tej kwestii spotykał się z odmową ze strony Komisji Europejskiej, która prowadzi negocjacje handlowe w imieniu 27 państw członkowskich UE.

„Bruksela niechętnie renegocjuje umowę, którą uważa za zgodną z jej interesami, ale Partia Pracy zasygnalizowała, że jest gotowa na pragmatyczne podejście, jeśli uzna, że leży to w interesie narodowym” – czytamy na łamach dziennika. Obecnie trwają rozmowy między UE a Zjednoczonym Królestwem na temat ujednolicenia przepisów dotyczących zdrowia roślin i zwierząt, w tym kontroli weterynaryjnej, w celu ożywienia handlu.

- Wierzymy w otwarty rynek. Jeśli tylko istnieje szansa na zawarcie korzystnej umowy dla obu stron, na osiągnięcie wspólnego porozumienia, to działajmy. (…) Podstawową kwestią są oczywiście wszystkie kwestie gospodarcze, obie strony potrzebują wzrostu – stwierdził Manfred Weber.

Unia zmienia podejście? „Telegraph” analizuje słowa Webera

Według „Telegraph”, słowa europosła mogą być sygnałem do zmiany podejścia KE wobec Wielkiej Brytanii. Gazeta tłumaczy ważność tej wypowiedzi tym, że jej rozmówca uchodzi „za drugiego najbardziej wpływowego Niemca w Brukseli, po Ursuli von der Leyen, przewodniczącej Komisji Europejskiej”.

mzb/ ap/